Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gatunki inwazyjne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gatunki inwazyjne. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 października 2026

Rdestowiec jeszcze kwitnie

Tej wiosny późno przyszły przymrozki majowe, których nie znosi rdestowiec ostrokończysty, czyli rdestowiec japoński (Reynoutria japonica). Spowodowało to także późniejsze kwitnienie tej bardzo inwazyjnej byliny. Piszę, po raz kolejny o rdestowcu nie po to, żeby go promować, tylko żeby umieć go rozpoznać i z nim walczyć. Mamy październik, a kwitnienie rdestowca jeszcze trwa. Ono wydaje się urokliwe ale nie dajcie się zwieźć. To jedna z najbardziej inwazyjnych obcych roślin w Polsce. Strasznie trudno się jej pozbyć. Dlatego nie wolno tej rośliny rozmnażać!

Inwazyjny rdestowiec

Inwazyjny rdestowiec

Inwazyjny rdestowiec

Inwazyjny rdestowiec

Inwazyjny rdestowiec

Inwazyjny rdestowiec

Inwazyjny rdestowiec

Inwazyjny rdestowiec

Inwazyjny rdestowiec

Inwazyjny rdestowiec

poniedziałek, 8 września 2025

Kwitnie rdestowiec ostrokończysty zwany japońskim

Rdestowiec ostrokończysty, czyli rdestowiec japoński (Reynoutria japonica) jest jedną z najbardziej inwazyjnych roślin w Polsce. Pochodzi ze Wschodniej Azji i przywędrował do Europy w 1825 roku. Historia mówi, że sprowadzono go początkowo do ogrodów botanicznych i parków dworskich. Ponieważ właśnie teraz z początkiem września kwitnie (więc dość późno) dla pszczelarzy był cenną rośliną miododajną. Niestety oprócz tej zalety ma olbrzymią wadę - bardzo szybko zdobywa nowe terytoria i rozprzestrzenia się na niewyobrażalną skalę! Dodatkowo jest trudny do usunięcia, uniemożliwiając rozwój innych roślin, przez co zubaża bioróżnorodność środowiska i ekosystemu - zarówno flory jak i fauny.

Ta roślina przyrasta nawet 10 cm na dobę i potrafi zakorzenić się do 3 metrów w głąb ziemi.Co ciekawe nie jest odporna na majowe przymrozki. Potrafią one zmrozić wszystkie nowe liście, ale rdestowiec się tym nie przejmuje. Szybko się regeneruje i wkrótce od nowa się zazielenia. W Polsce opanowuje łąki, parki, cmentarze, lasy i nieużytki. Najgorsze jest to, że dla nieświadomych stanowi walor ozdobny - zarówno bambusowe łodygi (puste w środku), jak i dekoracyjne kwiaty wzbudzają podziw i bywa on sadzony w przydomowych ogródkach! Nie róbcie tego - jest to prawnie zakazane. Wprowadzanie rdestowca do środowiska jest obarczone karą! 

Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Środowiska z dn. 9 września 2011 r. w sprawie listy roślin i zwierząt gatunków obcych, które w przypadku uwolnienia do środowiska przyrodniczego mogą zagrozić gatunkom rodzimym lub siedliskom przyrodniczym (Dz.U. 2011 nr 210 poz. 1260) zabrania się sprowadzania i rozpowszechniania rdestowców azjatyckich z celem komercyjnym lub nie, bez zezwolenia GDOŚ lub RDOŚ. Zgodnie z prawem podmiotem odpowiedzialnym za usunięcie rdestowca ostrokończystego, a także sachalińskiego i przejściowego, jest właściciel działki – niezależnie od tego, czy roślinę tę wprowadzono do środowiska celowo.

Rdestowiec ostrokończysty to bylina

Rdestowce nie są krzewami. Są bylinami, które zamierają na zimę i odradzają się ze zdwojoną siłą w następnym sezonie. Jak już wspominałem przypominają one grubego bambusa - jednak drewno nie jest tak twarde. Nie nadaje się na tyczki, gdyż jest za kruche. Jego liście są duże do 25 cm długości i mają eliptyczny kształt. Roślina pod koniec lata obficie kwitnie. średniej wielkości kwiatostany zawierają małe, kremowe kwiaty. Czasami potrafią on zawiązać owoce w formie brązowych lub czarnych orzeszków.

Ponieważ mamy do czynienia z byliną to ma ona podziemne kłącza. Nawet jak roślina nie zaowocuje i nie wyda nasion to potrafi się rozmnożyć. Rdestowce rozmnażają się głównie generatywnie, czyli właśnie przez kłącza. Dlatego niszcząc rdestowce nie wolno rozdziawiać jego kłączy. Całkowita eliminacja jest trudna, bo kłącza rosną głęboko pod ziemią i rozrastają się nawet na 15-20 metrów wokół rośliny matczynej. Do rozmnożenia wystarczy malutki kawałek kłącza. Szok, nieprawdaż?

Jak zniszczyć rdestowca?

Usuwanie łodyg i koszenie pobudza rdestowca do wytwarzania nowych pędów. Ma on zapasy składników odżywczych skumulowane głęboko w kłączach, co zapewnia roślinie długotrwałą odporność. Jednak doświadczenia ogrodników wykazują, że właśnie konsekwentne i systematyczne usuwanie nowych pędów jest jedną z najskuteczniejszych metod całkowitej eliminacji rdestowca. Warto to robić przed kwitnieniem rośliny. Proces warto wesprzeć ograniczeniem źródła światła, poprzez wyłożenie ciemnej foli w miejscu kolonii rdestowca, a także na kilka metrów wokół i pozostawienie jej na cały okres wegetacji. Im wcześniej rozpoczniemy walkę przy pierwszej zauważonej roślinie tym mamy większe szanse. Przy dużych koloniach będzie to długotrwała walka.

Jak rozpoznać rdestowca? Właśnie kwitnie i wygląda tak:

Inwazyjny rdestowiec

Inwazyjny rdestowiec

Inwazyjny rdestowiec

Inwazyjny rdestowiec

Inwazyjny rdestowiec

Inwazyjny rdestowiec

Inwazyjny rdestowiec

Inwazyjny rdestowiec

Inwazyjny rdestowiec

Inwazyjny rdestowiec

Inwazyjny rdestowiec

Inwazyjny rdestowiec

Inwazyjny rdestowiec

Inwazyjny rdestowiec

Inwazyjny rdestowiec

Inwazyjny rdestowiec

Inwazyjny rdestowiec

niedziela, 19 stycznia 2025

Inwazyjność bożodrzewu gruczołowatego

Pisałem już o drzewach inwazyjnych, w tym o inwazyjności czeremchy późnej. Tym razem o kolejnym drzewie. Będąc w Poznaniu, Wrocławiu czy Krakowie widywałem bardzo dużo samosiejek mniej znanego drzewa - bożodrzewu. Wycieczki do Chorwacji potwierdziły, że im cieplejszy klimat tym inwazja jest gwałtowniejsza. Myślałem, że co do Polski tyczy się ona tylko cieplejszych rejonów naszego. Inwazyjność bożodrzewu gruczołowatego (Ailanthus altissima) wykracza jednak poza te ciepłe obszary. Uznawany on jest za jeden z najbardziej inwazyjnych gatunków w Europie i Ameryce Północnej! Ostatnio spotkałem już takie samosiejki w centrum Polski.

Dlaczego tak jest? Dlaczego bożodrzew gruczołowaty jest tak inwazyjny? 

Drzewo to rośnie bardzo szybko. W pierwszych latach po wysiewie bożodrzew gruczołowaty osiąga wzrost 2 - 2,5 metra rocznie! Dość wcześnie kwitnie i wydaje owoce. Zapach kwiatów przywabia owady zapylające - jest pożytkiem dla pszczół. Dorosłe drzewo potrafi obrodzić tysiącami owoców (badacze piszą o liczbie 350 tysięcy dla dużego bożodrzewu!). Owoce - oskrzydlone orzeszki - są łatwo rozsiewane przez wiatr (anemochoria) i wodę (hydrochoria). Nasiona dość szybko kiełkują. W warunkach miejskich radzi sobie wyśmienicie. Nie straszna mu długotrwała susza czy zanieczyszczenie powietrza. Kora i liście zawierają toksyny, które przedostając się do gleby, utrudniają rozwój innym drzewo i krzewom. To prawdziwy niszczyciel z jednej strony, ale z drugiej idealny rodzaj drzewa do rekultywacji terenów zdegradowanych, poprzemysłowych czy zanieczyszczonych. Coś za coś.

W waszych miastach i miasteczkach macie już do czynienia z taką inwazją?

Bożodrzew gruczołkowaty - inwazyjność

Bożodrzew gruczołkowaty - inwazyjność

Bożodrzew gruczołkowaty - inwazyjność

Bożodrzew gruczołkowaty - inwazyjność

Bożodrzew gruczołkowaty - inwazyjność

Bożodrzew gruczołkowaty - inwazyjność

Bożodrzew gruczołkowaty - inwazyjność

Bożodrzew gruczołkowaty - inwazyjność

niedziela, 5 lutego 2023

Drzewa inwazyjne

Czym są drzewa inwazyjne? Czym są w ogóle rośliny inwazyjne? To bardzo ważny aspekt naszego życia i ekosystemu, który nas otacza. Szczególnie na czasie w dobie postępującego ocieplenia klimatu. Jestem pewien, że każdy z nas spotkał kiedyś kawałek terenu, łąki, pola, nieużytków czy lasu opanowanych przez jeden gatunek obcego pochodzenia. I to taki, który z roku na rok zdobywa coraz większe tereny. Taki, który uniemożliwia rozwój naszym roślinom, zagłusza je i jest zagrożeniem dla bioróżnorodności. Sprzyja zubożeniu rodzimej flory.

To niesamowicie ważny temat, niestety zbyt bardzo zaniedbywany w kwestii edukacji i uświadamiania społeczeństwa o płynących z tego zagrożeniach. Aż się dziwię sobie, że do dziś nie podjąłem się jego opisania. Nadrabiam zatem zaległości i postaram się dogłębnie opisać, o co tu chodzi. Dodam tylko, że inspiracją do tego wpisu był wyśmienity webinar "Co lepsze: drzewo inwazyjne czy żadne?", który poprowadził biolog dr Wojciech Zarzycki, członek zarządu Polskiej Szkoły Dendrologi i Arborystyki oraz Prezes Stowarzyszenia Zielone Pióro.

Inwazyjne gatunki obce
Tablica w arboretum w Rogowie

wtorek, 25 lutego 2014

Kolczurka klapowana

Dziś napiszę o dość ciekawym acz niebezpiecznym zjawisku. O pnączu, które zagraża rodzimej przyrodzie - w tym oplatanym przez nie drzewom.

To kolczurka klapowana (Echinocystis lobata). Pnącze to jest jednoroczne ale ma niesamowitą moc rozmnażania się. Kolczaste torebki (podobne do owoców bielunia) zawierają mnóstwo nasion, które z niesamowitą skutecznością potrafią powiększać zasięg zajmowanych przez kolczurkę stanowisk. Z drugiej strony pnącze jest urokliwe przez wygląd kwiatów i owoców i zdobywa coraz szersze uznanie wśród działkowców. Chyba nie ma już w Polsce ogrodu działkowego nie zawierającego kolczurki. Po prostu ludziom te torebki się bardzo podobają.

Ale niestety rozmnażanie a nawet posiadanie kolczurki w ogródku, czy choćby jej nasion bez stosownego pozwolenia jest zabronione. Nie byłoby miło iść do pudła za posadzenie pięknego pnącza :-(. Warto o tym wiedzieć.

Czemu kolczurka jest tak niebezpieczna? Nie chodzi o zagrożenie dla naszego zdrowia, jak to się ma na przykład w przypadku barszczu Sosnowskiego. Chodzi o to, że tam, gdzie pozwolimy na ekspansję kolczurki tam wyginą inne rodzime gatunki. Przegrają walkę o światło i substancje pokarmowe. Sprawa jest poważna. Drzewo oplecione kolczurką po kilku, kilkunastu latach zamiera. Miejmy to na uwadze.

Kolczurka klapowana

Kolczurka klapowana

Kolczurka klapowana

Kolczurka klapowana

Wśród drzew też są gatunki inwazyjne, które w naszej biosferze są nie mile widziane. Napiszę o nich niedługo.