Ostatnio pojechałem pospacerować i poobserwować przyrodę w Beskidzie Żywieckim - od Żywca przez Korbielów po Zawoję. Wszedłem na Grójce, Pilsko, Diablak (Babia Góra) i Sokolicę. To dość wysokie góry. Mało kto jest świadomy, że najwyższe w Polsce poza Tatrami. Babia Góra - najwyższy szczyt tych gór - liczy sobie 1725 metrów n.p.m. To ponad 100 metrów więcej niż Śnieżka.
Szlaki nie należą teraz późną jesienią do łatwych. Błoto, zalegające śliskie liście, skałki. Na wysokości od 1300-1400 metrów kończy się typowo leśna wysoka roślinność i spotykamy tylko niższe jej formy - główni kosodrzewinę. Tam wysoko już leży śnieg. Ja piszę o wycieczce w terminie 11 listopada. Teraz śnieg jest pewnie już wszędzie.


W Beskidach dominują lasy bukowe, zwłaszcza w dolnych partiach, gdzie występuje tzw. buczyna karpacka, z domieszką jodły, świerka i modrzewia. Wyższe partie gór porasta las świerkowy i jodłowy (bory świerkowe), a powyżej 900 metrów n.p.m. dominuje sam świerk i jarzębina. Powyżej, jak pisałem już, tylko sosna kosodrzewina z pojedynczymi drzewami świerku.