Mylne byłoby stwierdzenie, że w połowie listopada nic już w ogrodzie czy parku się nie dzieje. To nie prawda, że nie ma już czego podziwiać. Jeszcze są drzewa i krzewy, które nie zgubiły liści. Jeszcze trwa spektakl pod tytułem "złota polska jesień". Co prawda ostatni akt, ale trwa. Można też podziwiać opadłe liście, do tej pory niedostępne. Można oglądać owoce, korowiny, czy pączki gotowe do otwarcia w przyszłym sezonie. Wiele jeszcze można...
W takim też celu pojechałem do Powsina. Tamtejsze arboretum to cudowne miejsce do spacerów i obserwacji naszej pięknej przyrody. Czy było warto, mimo chłodu i braku słońca? Tak, jak najbardziej. I wierzę, że te zdjęcia przekonają każdego. Dla tych, którzy nie mogą wychodzić z domów, moja fotorelacja -> Arboretum w Powsinie, listopad 2020:

Aleja miłorzębów