Mam w ogródku krzaki orzecha laskowego w 2 odmianach, a sąsiad ma orzecha włoskiego. Owocują dość obficie, ale zazwyczaj nie zbieramy tych owoców do czystego. Dużo opada po okolicy. Od kilku tygodni obserwuję, jak pojawiają się u mnie wiewiórki i poszukują tych orzechów. Musiały wyczuć te przysmaki z daleka. Mieszkamy dość daleko od parku.
Piękna sprawa, jak natura potrafi sobie poradzić w wielu przypadkach.



