niedziela, 12 sierpnia 2018

Pięknie zaowocowała nieszpułka

Takiego sezonu jeszcze nie miałem. W końcu cieszę się owocami mojej nieszpułki. Kwitła już od kilku lat ale dopiero w tym roku owoce utrzymały się na gałązkach. Wcześniej albo nie dojrzewały albo szybko spadały. Rok temu było tylko kilka a niektóre zjadły ptaki albo owady. Te zerwane jakoś nie nadawały się do spożycia.

A w tym roku jest ich kilkadziesiąt - już można będzie z nimi coś zadziałać i potestować. Może dżem, może nalewka? Jeszcze nie wiem. Muszę poczytać, jak z nią dokładnie postępować i kiedy zbierać te owoce. Macie jakieś doświadczenia?

Nieszpułka owocuje

Nieszpułka owocuje

Nieszpułka owocuje

Nieszpułka owocuje

piątek, 10 sierpnia 2018

Ketmia syryjska "purpureus variegatus"

Kilka lat temu kupiłem ketmię syryjską. Zachwycony oglądanymi na różnych wystawach przepięknymi kwiatami ketmii, też postanowiłem takie w swoim ogródku posiadać. A że spotkałem odmianę, która miała dwubarwne liście - takie kremowo-zielone to wybór padł na nią. Stanowisko dobrałem idealne - osłonięte od wiatrów i mrozów.

Posadziłem i czekałem na kwiaty. Lata były różne. Raz z wiosennymi przymrozkami, raz z mocnymi mrozami. Raz susza, raz deszczowo. Za każdym razem moja ketmia dochodziła do etapu pąków kwiatowych i tak jakby brakowało sezonu wegetacyjnego i te kwiaty nigdy się nie otwierały. Dziwne to, jak dla mnie. Ale specyfika warunków danego roku była hipotetyczną przyczyną niepowodzeń. Tak sobie myślałem. Najważniejsze, że rosła. A kwiaty pewnie będą za rok, jak jeszcze trochę dorośnie.

Ten rok był inny. Ciepły, bez ogrodników (majowych przymrozków), okres wegetacyjny bardzo długi. No wymarzona aura, by wszystko co egzotyczne w ogrodzie dało popis na maksa (nawet kielichowiec mi zakwitł). Jednak nie dla mojej ketmii. Co jest?

Na krzewach się bardzo nie znam. Ketmia to nie drzewo. Poszperałem i już wiem. Moja ketmia to odmiana "purpureus variegatus" i okazuje się, że właśnie całe piękno tej odmiany leży w nierozwijających się pąkach kwiatowych. No i masz babo placek. Kwiaty zostają w pąkach do późna i zazwyczaj opadają. Po co wynajdować taką odmianę?

Nie no dobra, generalnie ketmia ta ma swój urok i jest śliczna i ładnie się komponuje ale kwiaty to zawsze kwiaty. Co sądzicie?

Ketmia syryjska 'purpureus variegatus'

Ketmia syryjska 'purpureus variegatus'

Ketmia syryjska 'purpureus variegatus'

Ketmia syryjska 'purpureus variegatus'

Ketmia syryjska 'purpureus variegatus'

Macie taką ketmię? Komuś zakwitła?

czwartek, 19 lipca 2018

Magnolie ponawiają kwitnienie

Czasami się zdarza latem i bliżej jesieni, że po bardzo ciepłym okresie przychodzi ochłodzenie i znów za kilka dni ciepło. Wiele drzew reaguje wtedy ponownym kwitnieniem. W tym roku dla przykładu bardzo wcześnie ponawiają kwitnienie magnolie. U mnie jest to Susan ale na mieście spotkałem też odmiany żółtokwiatowe. To bardzo wcześnie - mamy dopiero połowę lipca. A i warunki są trudne - non stop deszcze i ulewy. Drzewom to nie przeszkadza, jak widać. Ważne, że jest ciepło.

Magnolie ponawiają kwitnienie

Magnolie ponawiają kwitnienie

Magnolie ponawiają kwitnienie

Też kwitną ponownie magnolie w waszych miejscowościach?

piątek, 18 maja 2018

Czerwone kasztanowce

Kilka dni po kasztanowcach białych zakwitają kasztanowce czerwone. Nie tak obficie i nie takich rozmiarów mają kwiatostany ale równie ślicznie. Liście są ciemniejsze, mniejsze, jakby bardziej świecące, takie niby polakierowane i sztywnawe. Ze względu na dogodne warunki w tym roku powinny ładnie zaowocować. Kasztanowce czerwone są mniej odporne na przymrozki i rzadziej zawiązują owoce. I nie tak licznie. Ale za to bez kolców.

Mają swój urok i coraz częściej są wykorzystywane w zieleni miejskiej. Ja spotykam ich coraz więcej. Macie w swoich miejscowościach?





wtorek, 15 maja 2018

W tym roku nie było zimnych ogrodników

Takiego obrotu sprawy nikt się nie spodziewał. Dziś zimna Zośka czyli epilog zimnych ogrodników i co? Przymrozków nie było. Nie ma. Normalnie czad. Anomalia. Na plus ale jednak anomalia. Skoro rok w rok temperatura spadała grubo poniżej zera i nasze ogrody ponosiły straty to jest to anomalia. Mamy, co prawda ochłodzenie ale jest to prawie +10 stopnia C nad ranem. Gdzie tam do zera albo do mrozu.

Ja się cieszę niezmiernie. Zawsze się obawiałem tego okresu i szlag mnie trafiał, jak oceniałem straty po przymrozkach. Dziś można spokojnie przejść po ogrodzie. Nic nie zostało uszkodzone.

Jako ciekawostkę pokażę jeszcze wpis sprzed miesiąca z profilu Arboretum w Rogowie na Facebooku. Prowadzący martwili się o magnolie i ich los po nadejściu przymrozków, których byli niemal pewni. Aura potrafi splatać figla. Całe szczęście na plus także. Cieszycie się?


obawa o przymrozki