piątek, 30 października 2026

Dąb szypułkowy 'Argenteomarginata'

Argenteomarginata z łaciny oznacza dosłownie srebrzystobrzeżny. Wśród drzew najczęściej są to odmiany o liściach z jasnym, białokremowym brzegiem. Takie odmiany posiadają jesion pensylwański, wiąz pospolity, cyprysik Lawsona, ostrokrzew kolczasty, dereń biały i dąb szypułkowy.

Dąb szypułkowy 'Argenteomarginata' (Quercus robur 'Argenteomarginata') ma liście niebieskawozielone, dużo ciemniejsze niż u typowego dębu szypułkowego. Dodatkowo z nieregularnym delikatnym jasnym obrzeżeniem i zielonym głównym nerwem. Brzeg liścia jest bardzo nieregularnie klapowany, często ze zredukowanymi klapami. Liście nieznaczne tylko się przebarwiają jesienią. Drzewo nadaje się do średniej wielkości ogrodów, gdyż nie osiąga zbyt wielkich rozmiarów. 

Piękna odmiana dla kolekcjonerów drzew. Bardzo rzadko spotykana w naszych parkach.Trafia się, że owocuje.

Dąb szypułkowy 'Argenteomarginata'

Dąb szypułkowy 'Argenteomarginata'

Dąb szypułkowy 'Argenteomarginata'

Dąb szypułkowy 'Argenteomarginata'

Jarząb szwedzki jesienią

Jarząb szwedzki (Sorbus intermedia) jest częstym gościem w naszych miastach. W Polsce osiąga swoją południową granicę zasięgu w Europie. Często wykorzystuje go też zieleń miejska. Niestety jest dość podobny do jarzębu austriackiego, o czym już kilka razy wspominałem, że jest z nim mylony. 

Dziś pokażę kolejną różnicę ułatwiającą rozpoznanie tych drzew - tym razem w przeprawieniach liści. Jarząb szwedzki przebarwia się na wiele odcieni pomarańczy, różu i czerwieni. Liście przyjmują różne barwy przejściowe między tymi kolorami. No cudo. Coś pięknego. 

W tym czasie jarząb austriacki jest kanarkowo żółty, niemal złoty ale liście są jednorodnej barwy. To bardzo duża różnica w kolorach jesiennych liściach tych 2 drzew. Zauważyłem ją w przypadku wielu spotkanych drzew. Literatura nie wspomina o tych różnicach w przebarwieniach. Obserwujcie proszę i dajcie mi znać, jak to wygląda w waszych parkach.

Jarząb szwedzki jesienią

Jarząb szwedzki jesienią

Jarząb szwedzki jesienią

Jarząb szwedzki jesienią

Jarząb szwedzki jesienią

Jarząb szwedzki jesienią

Jarząb szwedzki jesienią

Jarząb szwedzki jesienią

Jarząb szwedzki jesienią

Jarząb szwedzki jesienią

Zauważcie proszę, jak mało owoców jest na drzewie. Spora część już opadła, ale generalnie jarząb szwedzki owocuje dużo, dużo mniej obficie od jarzębu austriackiego. Kolor owoców też jest inny i nie tak intensywnie czerwony.

Zobaczcie, jak wygląda teraz jarząb austriacki, jak on obficie owocuje:

Jarząb austriacki jesienią

Jarząb austriacki jesienią

Jarząb austriacki jesienią

Jarząb austriacki jesienią

Nieprawdaż, że to zupełnie inne drzewa?

środa, 28 października 2026

Zielone szyszki kuningamii chińskiej

Pokazywałem już kiedyś, jak wyglądają dojrzałe, brązowe szyszki kuningamii chińskiej (Cunninghamia lanceolata) w Polsce zwanej stroigłą chińską. Wtedy udało mi się spotkać część opadłych gałązek z takimi szyszkami kuningamii. 

Tym razem pokażę takie zielone szyszki, kilka miesięcy po ich zawiązaniu, które jeszcze nie zbrązowiały. A szczerze nie łatwo o taki widok, bo zazwyczaj szyszki rosną na górnych gałęziach drzewa, które potrafi u nas osiągnąć 12 metrów wysokości. To i tak mało, gdyż w swojej ojczyźnie w Chinach kuningamia dorasta do 45 metrów wysokości!

Szyszki kuningamii są okrągławe, mają do 5 cm długości, łuski są bardzo sztywne, piłkowane brzegiem, szeroko zaostrzone z kolcami na końcach. Oczywiście początkowo taka zielona szyszka dopiero z wiekiem nabiera tych cech. Tak te szyszki prezentowały się w połowie października:

Kuningamia chińska - zielone szyszki

Kuningamia chińska - zielone szyszki

Kuningamia chińska - zielone szyszki

Kuningamia chińska - zielone szyszki

Kuningamia chińska - zielone szyszki

Kuningamia chińska - zielone szyszki

niedziela, 25 października 2026

Tarninówka - nalewka z tarniny - przepis

Tarnina (Prunus spinosa) coraz rzadziej występuje w naszych miasteczkach. Niegdyś porastała obrzeża dróg i lasów. Spotkać ją można w gęstych zaroślach na mniej uczęszczanych szlakach. Z tych popularnych tras często modyfikowanych i odnawianych została wytrzebiona. A szkoda - to bardzo pożyteczna śliwka. Dość łatwo ją można rozpoznać teraz po charakterystycznych, atramentowych owocach z woskowym nalotem. Po wytarciu tej warstwy owoce są ciemniejsze, granatowe. Śliwa tarnina ma owoce większe od aroniowych, czeremchowych czy borówkowych. Co ważne, one wiszą na króciutkich ogonkach. Jej owoce potocznie zwie się tarką. 

Długo się naszukałem jej owoców, w takiej ilości, żeby nastawić z niej nalewkę. Zrywanie owoców jest nieco kłopotliwe, gdyż gałązki tarniny posiadają liczne, długie ciernie. O tej porze dość łatwo jednak odchodzą od pędów. Zebranie kilograma owoców to kwestia kilku minut, gdyż zazwyczaj tarnina owocuje obficie. Owoce warto zbierać po pierwszych przymrozkach, gdyż nieprzemrożone są bardzo cierpkie. Inaczej trzeba je włożyć na 24h do zamrażalki.

Nalewka z tarniny

Nalewka z tarniny

Nalewka z tarniny

Nalewka z tarniny

Dlaczego tarki są takie wartościowe? Zawierają 4 grupy prozdrowotnych składników:

  • antocyjany i flawonoidy: atramentowa barwa tarki to właśnie zasługa antocyjanów - silnych antyoksydantów, które neutralizują wolne rodniki, opóźniają procesy starzenia komórek i wspierają elastyczność naczyń krwionośnych (możliwe właściwości przeciwnowotworowe). 
  • garbniki (tzw. taniny): działają ściągająco, przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie na błony śluzowe przewodu pokarmowego. 
  • witaminy: witamina C i kwasy organiczne, czarna porzeczka zawiera jej najwięcej z popularnych owoców ok. 150–300 mg w 100 gramach, a tarnina ok. 10-20 mg w zależności od stanowiska krzewu. 
  • pektyny i minerały: wspierają perystaltykę jelit i wspomagają pracę serca, dzięki zawartemu w owocach potasowi, wapniu, żelazu i magnezu.  

Przepis na nalewkę z tarniny

Owoce przebieramy, czyścimy, usuwamy ogonki, delikatnie myjemy. Staramy się ich nie zgniatać, by nie uszkodzić drobnych pestek. Pestki śliwy tarniny zawierają amigdalinę - glikozyd cyjanogenny, który pod wpływem enzymów trawiennych rozkłada się do toksycznego kwasu pruskiego czyli cyjanowodoru. Taki kwas w większej ilości to trucizna. Przygotowując nalewkę owoce wkładamy do słoja w całości. Nie miażdżymy ich. Twarda łupina pestki dobrze zapobiega przeniknięciu amigdaliny do napoju. Zaleca się nastawianie takiej nalewki maksymalnie do 4–6 tygodni, nie dłużej, aby nie dopuścić do długiej ługacji trującej substancji z wnętrza pestek.

Drylowanie tarniny to bardzo ciężka praca - nie próbujcie nawet. Pestki nie odchodzą od owców.

Nalewka z tarniny

Nalewka z tarniny

Nalewka z tarniny

Nalewka z tarniny

Owoce przesypujemy delikatnie cukrem. Całość powinna zająć połowę słoja. Wrzucamy klika goździków dla smaku. Dopełniamy alkoholem o mocy ok. 45% -50%. Po kilku godzinach owoce już zaczną zabarwiać alkohol. Po miesiącu zlewamy kolorową ciecz, a pozostałe owoce zasypujemy cukrem. Po 2 tygodniach zlewamy wytworzony syrop z owoców i łączymy z pierwszą pozyskaną cieczą. Odstawiamy do wyklarowania na klika tygodni, a potem rozlewamy do butelek. 

Pamiętajcie, że nalewka zawiera wiele substancji wyekstraktowanych z owoców i należy ją pić tylko w małych ilościach i tylko w celach prozdrowotnych. Smacznego!

Tulipanowiec amerykański 'Ardis' do małych ogrodów

Zawsze podziwiam działkowców sadzących tulipanowca amerykańskiego w ogrodzie. Piękne drzewo ale nie wszyscy są świadomi, jak wielkie rozmiary potrafi osiągnąć. Największe w Polsce tulipanowce przekraczają 30 metrów wysokości i 500 cm w obwodzie. To są urokliwe olbrzymy, które zajmą dużą część działki i padających promieni słonecznych. Najlepszym miejscem dla nich są duże parki i duże ogrody.

Jeśli już chcemy tulipanowca to wybierajmy odmiany karłowate i wolno rosnące. Taką jest tulipanowiec amerykański 'Ardis' (Liriodendron tulipifera 'Ardis') - drzewo o zwartym pokroju, osiągające po latach góra 6–7 metrów wysokości. On też pięknie wygląda i przebarwia się jesienią na żółte barwy. Jego liście nie są tak duże - rosną do 30% wielkości typowych dla gatunku. Całość tworzy efekt takiego a'la bonsai. 

Odmiana została znaleziona przez panią Ardis Sonneman, uprawiana w jej ogrodzie w Vandalii (stan Illinois w USA) i nazwana jej imieniem w 1970 roku. 

Tak się 'Ardis' prezentuje jesienią:

Tulipanowiec amerykański wiosną

Tulipanowiec amerykański wiosną

Tulipanowiec amerykański wiosną

Tulipanowiec amerykański wiosną

Tulipanowiec amerykański wiosną

Tulipanowiec amerykański wiosną

czwartek, 22 października 2026

Orzech włoski 'Leopold'

Orzech włoski 'Leopold' (Juglans regia) to kolejna odmiana tego orzecha, po odmianie 'Laciniata', o strzępiastych, powcinanych liściach. W tym przypadku liście są dużo mocniej powcinane. Blaszka liściowa jest zredukowana do minimum. Odmiana 'Leopold' wyselekcjonowana została przez szkółkarza Leopolda Dudka w latach 60. XX wieku w Zagórniku pod Wadowicami. Ten orzech włoski owocuje dość obficie i wydaje smaczne owoce - orzechy są średniego rozmiaru. Owocuje w 2-3 roku po posadzeniu.

Drzewo rośnie bardzo silnie, wykształcając szeroką koronę na masywnym pniu. Rośnie do 10 - 15 metrów wysokości i niewiele mniejszej szerokości. Nadaje się zarówno jako drzewo użytkowe jak i ozdobne, pięknie przebarwiając się na żółte barwy jesienią. Idealne jako soliter w średniej wielkości ogrodzie. Piękna, użytkowa polska odmiana dla kolekcjonerów drzew.

Orzech włoski - odmiana powcinana 'Leopold'

Orzech włoski - odmiana powcinana 'Leopold'

Orzech włoski - odmiana powcinana 'Leopold'

Orzech włoski - odmiana powcinana 'Leopold'

Orzech włoski - odmiana powcinana 'Leopold'

Orzech włoski - odmiana powcinana 'Leopold'

Orzech włoski - odmiana powcinana 'Leopold'

Orzech włoski - odmiana powcinana 'Leopold'

Orzech włoski - odmiana powcinana 'Leopold'

środa, 21 października 2026

Dąb biały jesienią

Dąb biały (Quercus alba) to niemały rarytas dendrologiczny w naszych parkach. Myślę, że rośnie ich w skali kraju, poza kolekcjami dendrologicznymi, maks kilkadziesiąt drzew. Czasami spotyka się go pod nazwą dąb amerykański - zapewne dlatego, że w naturze rośnie we wschodniej części Ameryki Północnej (południowo-wschodnia Kanada i wschodnie stany USA). Uznawany tam jest za jedno z najbardziej okazałych drzew gdyż osiąga wysokość do 30–45 metrów U nas potrafi dorosnąć do 10 metrów wysokości. Dąb biały cechuje się dość wysoką mrozoodpornością.

Liście ma długie, odwrotnie jajowate, ku nasadzie klinowato zwężone. Posiadają od pięciu do dziewięciu klap i osiągają 13–23 cm długości i połowę tej wielkości w szerokości. Górna powierzchnia liści jest ciemnozielona i błyszcząca, dolna zaś – jasna lub sina, początkowo pokryta delikatnym meszkiem.Z wierzchu są ciemnozielone i delikatnie błyszczące, od spodu niebieskawe lub sinozielone, nagie. Jesienią ślicznie przebarwiają się na przeróżne odcienie czerwieni. Część liści jest środkiem zielona, a na brzegach czerwienieje. Bajkowo to wygląda.

Nazwa biały pochodzi od białawej korowiny, którą w naturze posiada. W polskich warunkach jednak jej się nie uświadczy. Kolor kory jest zazwyczaj szarawy.

Dąb biały jesienią

Dąb biały jesienią

Dąb biały jesienią

Dąb biały jesienią

Dąb biały jesienią

Dąb biały jesienią