W Polsce spotykamy głównie 2 złotokapy: złotokap pospolity i złotokap Waterera. Rosną wszędzie - widuję je w naszych ogrodach, parkach i na skwerach. Często o nich pisywałem. Dość łatwo je rozróżnić - pospolity ma małe listki i krótkie kwiatostany. Waterera ma je większe. To takie podstawowe różnice wystarczające zazwyczaj do rozpoznania.
Czytając przeróżne atlasy drzew miałem świadomość, że istnieje jeszcze złotokap alpejski (Laburnum alpinum). W końcu przecież złotokap Waterera jest mieszańcem tych 2 pozostałych złotokapów. Jeśli jest mieszańcem to nosi cech wspólne - logika tak nakazuje myśleć. A skoro Waterera ma długie kwiatostany i większe liście od złotokapu pospolitego to jak wygląda złotokap alpejski?
Złotokap alpejski
Logika nie zawodzi. Miałem to szczęście spotkać drzewko tego złotokapu w 2 różnych miejscach. Najpierw w parku, potem w arboretum w Rogowie. Drzewo w parku od razu dało mi do myślenia, że nie mam do czynienia ani ze złotokapem pospolitym, ani ze złotokapem Waterera. Postawiłem na alpejski. Kilka dni potem wizyta w arboretum, złotokap alpejski oznaczony tabliczką i od razu miałem pewność, że dobrze rozpoznałem to drzewo w parku.
Czym się wyróżnia złotokap alpejski? Pierwsze co się rzuca w oczy to lśniące, błyszczące, duże liście. Jak polakierowane. Aż ciężko było robić zdjęcia, gdyż światło się bardzo odbijało. Liście wyraźnie ciemniejszej, intensywnej, zielonej barwy. Trafiłem na okres po kwitnieniu - już zawiązywał owoce. Rozmiar gron owocowych bardzo duży. Miały ze 30-40 cm długości. Ważne by wiedzieć, że kwitł dużo później od złotokapu pospolitego - ponad 2 tygodnie później. Owoce posiadają bardzo cienkie ścianki. Dobrze widać było odciśnięte nasionka. Odniosłem wrażenie, że owoców jest bardzo dużo w gronie.












Literatura podaje, że jest mniej mrozoodporny od pozostałych złotokapów. Ja nie zauważyłem żadnych pomrozowych uszkodzeń na tych spotkanych drzewkach.















