Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepis na nalewkę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepis na nalewkę. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 grudnia 2025

Przepis na nalewkę z żurawiny

Żurawinówka to nowość wśród moich nalewkowych nastawów. Nie robiłem jeszcze takiej nalewki. Spotkałem jednak w dobrej cenie owoce żurawiny - takie duże, czerwone, kuliste i 6 grudnia na Mikołajki postanowiłem poszukać dobrego, starego przepisu, aby się zainspirować. Generalne robię różne nalewki i myślę, że mam dużo doświadczeń, ale każdy owoc jest inny i warto wiedzieć, jak nasze babcie i prababcie to robiły.

Przepis na nalewkę z żurawiny

Owoców miałem 1kg - takich dorodnych, surowych. Po umyciu te największe pokroiłem, te małe zostawiłem w spokoju. Alkohol sobie z nimi poradzi. Owoce nie są twarde. Dużo twardsze są owoce głogu, dzikiej róży, pigwy czy berberysu i po procesie maceracji one bardzo miękły.

Nalewka z żurawiny

Nalewka z żurawiny

Maceracja to proces powolnego wydobywania substancji (smaku, zapachu, właściwości) z różnego typu materiału (zioła, owoce, mięso) poprzez moczenie go w zimnym płynie (olej, alkohol, woda, ocet) w zamkniętym naczyniu przez dłuższy czas, bez podgrzewania, co pozwala na przeniknięcie składników i zmiękczenie struktury.

Szkoda czasu na krojenie tych małych owoców żurawiny. Nie słuchajcie innych, którzy piszą, aby to wszystko kroić czy miażdżyć. A tak w ogóle to ciekawe, czy kiedyś kroiliście owoce żurawiny? One mają w środku 4 komory i mini pesteczki. Dużo pesteczek. Tak jak pisałem - przeszukałem staropolskie przepisy, a potem jeszcze te u polskich influencerów kulinarnych i wiecie co? Mam wrażenie, że oni podają te stare przepisy tylko powielając je, ale chyba nigdy nie robili sami nalewki żurawinowej w praktyce. Nikt tam nie zwraca uwagi na te nasionka! To pierwsze, co się rzuca w oczy, jeśli ktoś robi różne nalewki od lat. Nie przejmujmy się nimi. One nie są problemem - w końcu opadną na dno. 

Mój przepis jest inny od tych przeklejanych. Oprócz 1kg świeżych owoców kupiłem jeszcze paczkę owoców suszonych. 250 gramów tych suszonych żurawin. Większość przepisów radzi mrozić świeże owoce żurawiny, aby się pozbyć nadmiernej goryczki. Ja lubię naturalne nalewki z delikatną goryczką. Takie mniej słodkie. Ponieważ owoców nie mroziłem dlatego wpadłem na pomysł dodania suszonych owoców żurawiny. One są słodkie. Oprócz owoców przygotujcie też ze 250 - 300 gramów cukru. W zależności, jak słodkie nalewki lubicie. Tu nie ma jednej wytycznej, jednak trochę cukru trzeba dodać.

Nalewka z żurawiny

I teraz przystępujemy do przygotowania nalewki. Do dużego słoja albo butelki na dno wsypujemy żurawinę suszoną. Potem warstwa świeżej żurawiny i warstwa cukru, i tak dalej, aby powstały ze 4 warstwy. Na wierzch wsypujemy resztę cukru. Zostawiamy na 48 godzin. Niech trochę popracuje z owocami. Potem napełniamy naczynie alkoholem o mocy 40-50%. Zamykamy. Co kilka dni wstrząsamy naczyniem. Cukier bardzo szybko się rozpuści. Taki nastaw moim zdaniem powinien postać ze 3 miesiące. Jak widzicie na zdjęciach - dosłownie po kilku dniach kolor nastawu będzie już intensywnie czerwony, taki rubinowy. Śliczny. Nie dajcie się jednak zwieść. Maceracja to proces długotrwały. Dopiero po 3 miesiącach zlejcie płyn do mniejszych butelek. Ten z wierzchu nie będzie wymagał filtrowania. Nalewka powinna jeszcze w butelkach postać z miesiąc - wtedy dopiero nadaje się do degustacji. Tzn. nadaje się wcześniej ale teraz będzie idealna. Pijcie odpowiedzialnie dla zdrowotności! Smacznego.

Nalewka z żurawiny

Nalewka z żurawiny

Nalewka z żurawiny

Nalewka z żurawiny

Nalewka z żurawiny

środa, 23 września 2020

Nalewka z winogrona

Winogrono mi pięknie zaowocowało w tym roku. Pogoda była wyśmienita. Ciepło i dużo słońca zrobiły swoje. Mam kilka odmian - jedne słodsze, inne bardziej cierpkie. Postanowiłem zrobić z takiego mieszańca nalewkę. Owocu zebrało się kilka kilogramów. Potrzebne były 2 duże naczynia.

Nalewka z winogrona

sobota, 1 września 2018

Nalewka z aronii

W tym roku wszystko jest wcześniej. Wcześniej też dojrzała aronia - dość dobrze zadomowiony krzew i owoc w naszych ogrodach i kuchniach. Postanowiłem z niej zrobić nalewkę - aroniówkę. A, że mamy początek września to z taką aronią trzeba postąpić trochę inaczej niż zazwyczaj. Dlaczego? Ano owoce nie doznały jeszcze przymrozków i trzeba to zrobić samemu. Trunek będzie mniej cierpki.

Przepis na nalewkę z aronii

  1. Owoce myjemy i przemrażamy kilka dni w zamrażalce. 
  2. Przemrożone owoce wsypujemy do dużego słoja, gąsiorka czy butelki przesypując cukrem. Powstanie kilka warstw przekładańca owoców i cukru. 
  3. Jakie proporcje? - ja robię 1kg owoców na 1/2kg cukru. 
  4. Całość zalewamy wódką 40%, 1 litr na każdy 1kg owoców. Zakrywamy gęstą gazą i wiążemy sznurkiem lub grubą gumką. 
  5. Raz na tydzień wszystko mieszamy drewnianą łyżką albo czystym okorowanym patykiem.
  6. Po 2-3 miesiącach owoce powinny puścić już czarno-czerwony sok. Wtedy można zlać ciecz do osobnej butelki i zamknąć a owoce zalać jeszcze raz nową wódką 40% w tej samej ilości i przykryć gazą czy papierem. 
  7. Po kolejnym miesiącu zlewamy ciecz z owoców i mieszamy z pierwszą cieczą. Można już całość rozlać do butelek i szczelnie zamknąć. 
  8. Butelki najlepiej odstawić jeszcze na kilka tygodni niech się napój wyklaruje. 
  9. Smacznego - trunek jest wyborny i ma zjawiskową barwę. 
Nalewka z aronii

Nalewka z aronii

Nalewka z aronii

Nalewka z aronii

Nalewka z aronii

Nalewka z aronii

Nalewka z aronii

Oczywiście jeśli ktoś lubi bardziej lub mniej słodkie nalewki to trzeba kombinować z inną ilością cukru.

środa, 26 października 2011

Nalewka z pigwowca cz.1

Pigwowiec (Chaenomeles) jest często mylony u nas z pigwą (Cydonia). To znaczy potocznie nazywamy go niepoprawnie pigwą. Jest on najczęściej krzewiasty i owoce ma dużo, dużo mniejsze. A, że owoce te mają podobne właściwości, co owoce pigwy, to można je stosować do celów spożywczych.

Posiadam kilka pigwowców w ogródku i w tym roku po raz pierwszy ładnie zaowocowały. Postanowiłem przygotować pigwówkę (poprawnie powinienem napisać pigwowcówkę) - nalewkę z owoców pigwowca. Jak ją zrobić? Oto mój przepis, stworzony z różnych, krążących po sieci przepisów i z doświadczeń nabytych przy tworzeniu innych nalewek owocowych.

Pigwówka

Pigwówka

Pigwówka

Pigwówka

Pigwówka

Przepis na pigwówkę (pigwowcówkę) - nalewkę z owoców pigwowca

Zebrane owoce pigwowca dokładnie myjemy i wycieramy. Kroimy na małe cząstki i usuwamy gniazda nasienne z nasionami. Pigwowiec tylko wydaje się twardy, jednak łatwo się go kroi. Wszystko wsypujemy do słoja lub gąsiora i zasypujemy cukrem. Im mniejsze kawałki pokroimy tym więcej się zmieści do słoja i szybciej puści sok. Ilość cukru uzależniamy od liczby zebranych owoców. Ja nasypałem cukru tak, aby pokrywał owoce ponad 4 centymetrową warstwą. Teraz czekamy kilka dni, aż owoce puszczą sok. Pigwowiec łatwo i szybko puszcza sok. Już po pierwszym dniu zbierze się go ze 2-3 cm na dnie. Po 3 dniach z 5 litrowego słoja owoców miałem litr soku!

Systematyczne go warto zlewać do butelki, którą chowamy do lodówki. Po tygodniu, góra dwóch, cały sok można zlać i zmieszać do jednego naczynia. Załóżmy, że mamy go 1 litr. To teraz potrzebujemy 1 litr alkoholu. Najlepiej pół litra czystej wódki i pół litra spirytusu - wtedy uzyskamy nalewkę ok 34-36%. Jak chcemy dużo mocniejszy trunek to mieszamy litr soku z litrem spirytusu. Wszystko mieszamy (pamiętajmy, aby nie zalewać soku czystym spirytusem od razu, bo straci swoje magiczne właściwości) i przelewamy do butelek z pomocą gęstego sitka. Po 2-3 miesiącach mamy gotowy trunek. Czym dłużej go trzymamy w butelkach tym nabierze ciemniejszej barwy.

Pigwówka

Pigwówka

Pigwówka

Pigwówka

Uwaga - pozostałe owoce w słoju można zalać ponownie, tym razem samą wódką. One jeszcze naciągną. Po miesiącu, czy dwóch, jak kolor cieczy zrobi się żółtawy, można zlewać do butelek i wymieszać z tym alkoholem z pierwszego zlewu, albo zamykać od razu w butelki. Całość musi trochę postać.

Smacznego - pamiętajmy jednak, że to jest alkohol - pijemy odpowiedzialnie i dla zdrowotności.