Wydmy kojarzą nam się ze spacerami nad morzem w okolicy Łeby i Słowińskiego Parku Narodowego. Tam są ruchome wydmy. Wiejący wiatr (a nad morzem potrafi wiać) przemieszcza piasek i powoduje, że wydmy przemieszczają się na wschód (gdyż wieje głównie z zachodu) z prędkością kilku metrów rocznie i zasypują napotkane rośliny, a nawet lasy. Największy obszar wydmowy w okolicach Łeby ma powierzchnię ok. 500 hektarów. Co ciekawe stale się powiększa i zasypuje jezioro Łebsko. Największa jest Wydma Łącka, której wysokość szacuje się na ok. 30 metrów.
Na Mazowszu też są wydmy. Nie takie same, ale są. Dla przykładu w Międzyborowie pod Żyrardowem jest obszar Wydm Międzyborowskich. Powstały one ok. 11 - 12 tysięcy lat temu podczas ustąpienia lodowca. Chodzi o ostatnie zlodowacenie północnopolskie, zwane także bałtyckim. Wywiewane piaski tworzyły wtedy wydmy eoliczne. Paraboliczna forma wydmy, z ramionami skierowanymi przeciwnie do przeważającego wiatru z kierunku północno-zachodniego, charakterystyczna jest dla klimatu wilgotnego. Te wydmy nie są ruchome. Ustabilizowały się z powodu trwale porastającej je roślinności. Głównie drzew - sosny pospolitej, dębu szypułkowego, brzozy brodawkowatej, grabu pospolitego, wiązu szypułkowego. Ale i krzewów, podszytowi, a także roślinności terenów podmokłych. Wszystko to tworzy bardzo prozdrowotny mikroklimat - lasy mieszane rosnące na podłożu piaszczystym i pofałdowanym.