Rzadko co jest mnie w stanie zaskoczyć po 20 latach zajmowania się hobbystycznie rozpoznawaniem drzew i fotografowaniem ich w różnych porach roku. Aż tu na ostatnim spacerze, 300 metrów od domu, na osiedlu na którym mieszkam od 15 lat, spotykam klona pospolitego o powcinanych liściach, czyli odmianę 'Palmatifidum'. Samą odmianę widywałem kilkakrotnie, ale nie miałem pojęcia, że rośnie w naszym mieście. Teraz mogę obserwować i dokumentować jego rozwój tydzień po tygodniu.
Od razu skontaktowałem się ze znajomym dendrologiem i pochwaliłem odkryciem. Po wymianie zdjęć okazało się, że to moje drzewa jest nietypowe. Zazwyczaj ta odmiana ma guzkowate narośla na pniach i troszkę inne wcięcia. Tu jest inaczej. Być może jednak są 2 odmiany o powcinanych liściach 'Palmatifidum' oraz "Lorbergii"? Najwybitniejszy polski dendrolog Włodzimierz Seneta stawiał między nimi znak równości. Ciekawostka prawda.
Drzewo z Żyrardowa jest duże. Ma ze 20-30 lat, a może i więcej. Ma kilka pni. Klapy liściowe są duże, zachodzące na siebie. Teraz zaczyna się ono pięknie przebarwiać. Górne, najbliższe słońcu gałęzie są już żółte i pomarańczowe. I te przebarwienia tej odmiany widzę po raz pierwszy. Do tej pory spotykałem ją tylko latem.
Poniżej zamieszczam kilka zdjęć i skany kolorowych liści. One rosły tylko na szczycie i ciężko przy wietrznej pogodzie ładnie je uchwycić.