czwartek, 22 kwietnia 2021

Późna wiosna w tym roku - dopiero kwitną mirabelki

W 2014 roku, 4 kwietnia napisałem o kwitnieniu na biało. Rok temu - sprawdzałem po zdjęciach - też miało to miejsce w 1. tygodniu kwietnia. W tym roku dzieje się to o 2 tygodnie później. U nas właśnie zakwitły śliwki mirabelki. Mamy już dobre 14 dni opóźnienia, a znów nadchodzi fala zimna, śniegu i przymrozków. Dobry tydzień spowolnienia albo przymrożenia i odbijania na nowo. Dziwna to wiosna. Bardzo zimna i późna. Rodem tych sprzed lat 90. poprzedniego stulecia.

Z obserwacji widzę, że brzeziny dopiero zaczęły się delikatnie zielenić. Orzechy włoskie jeszcze nie otworzyły pąków. Świdośliwa jeszcze nie kwitnie. Czeremcha powoli przygotowuje się do kwitnienia. Świerk 'Conica' nie ma jeszcze świeżych, zieloniutkich, nowych przyrostów. Jarzębiny nie czekają na rozkwitnięcie z gotowymi pąkami kwiatowymi. Dąb szypułkowy tkwi jeszcze w zimowym śnie i daleko mu do wypuszczenia pąków kwiatowych i gubienia zeszłorocznych liści. 

Jakie opóźnienie jeszcze obserwujecie?

Kwitną mirabelki

Kwitną mirabelki

Kwitną mirabelki

Kwitną mirabelki

Kwitną mirabelki

P.S. Dopiszę jeszcze, że w zeszłym roku wczesne kwitnienie wspominanych przeze mnie mirabelek nie wyszło im na dobre. Poszły przymrozki, akurat w czasie kwitnienia, i niestety owoce niemal w ogóle nie zawiązały. Jedynie w parkach dużych, ciepłych miast spotykałem owocujące mirabelki. Coś za coś?


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza