piątek, 22 marca 2019

Wietrzny marzec i wiosna

Dziwny jest ten tegoroczny marzec. Co kilka dni wichury, orkany, ulewy, jakiś śnieg czy grad. Skoki i spadki ciśnienia. Front chłodny, front ciepły. Niż atlantycki EBERHARD, niż CORNELIUS, niż atlantycki DRAGI, niż BENNET, niż atlantycki YANNICK, wyże DORIT, ERIKA i FRAUKE. Wiatry przekraczające 30 m/s. Przymrozki nocne i prawie +20℃ w dzień. Trafiła się i burza i to kilka razy. Jak na karuzeli. Naprawdę bardzo niebezpieczna aura.

Jak przyroda reaguje na takie tempo zmian? Oczywiście silne wiatry to duża fala zniszczeń. Powalonych drzew, oderwanych konarów, połamanych gałęzi. Grad raczej niczego w ogrodzie nie zniszczył. Przymrozki nie były na tyle silne aby coś uszkodzić - wegetacja jeszcze nie ruszyła pełną parą.

A kwiatostany? Te w pączkach czekają i mają się ciepło i dobrze. A te wiszące? Obserwowałem kwiatostany leszczyny po przejściu tych wichur i byłem pozytywnie zaskoczony. Prędzej znalazłem odłamane części gałązek niż oderwane kwiatostany z ogonkami. Natura jest silna i przygotowana na takie siły. To jest niesamowite.

Teraz czekają nas coraz cieplejsze dni. Dzień już dłuższy niż noc. Słońce coraz wyżej. Derenie już prawie kwitną. Pączki lilaków coraz bardziej nabrzmiałe. Pierwsze krzewy już mają listki. Ogród się zaraz zazieleni i zakwieci. Jeszcze kilka dni.

Leszczyna

Leszczyna

Olcha

Dereń

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza