Nie wiem czy zwróciliście uwagę, jak
słabo w tym roku kwitły lilaki - popularnie zwany bzami. Ja byłem zszokowany. Mam kilka odmian i tylko biały typowy lilak pospolity zakwitł pełnią mocy. Odmiany dekoracyjne niemal w ogóle nie zakwitły. Odmiany stare, kolorowe zakwitły sporadycznie. Wiele pąków się w ogóle nie rozwinęło. A lilak Meyera nie wypuścił nawet liści - nie przetrzymał przedwiośnia.
Dlaczego lilaki niemal nie zakwitły?
Obserwując codziennie lilaki doszedłem do wniosku, że winien tego procesu był majowy przymrozek. Niby uważa się, lilaki są mrozoodporne ale jednak zimowa mrozoodporność do pewnej minimalnej temperatury to co innego niż wrażliwość na wiosenne przymrozki. Taki spadek temperatury w nocy po chłodnym dniu bez słońca, jak to miało miejsce w tym roku zaszkodził nawet lilakom. A już szczególnie wszelkim odmianom dekoracyjnym i egzotycznym. Głównie pąkom kwiatowym, które do dziś się nie rozwinęły i nie otworzyły. I już się nie otworzą. Teraz dobrze widać kwiatostany z kwiatuszkami przekwitłymi, kwitnącymi i tymi w pąkach. Nawet do wazonu nie było czego uciąć.
Witam.
OdpowiedzUsuńJa trochę nie w temacie.
Czy orientujesz się czym można ptyskać drzewa owocowe? Wszystkie między liśćmi a gałązkami mają pajęczynę, liście zbrązowiały i jakieś nakrapiane, a owoce praktycznie też już wszystkie w brążowe ciapki, a nawet zgnite. Myślę głównie o jabłkach i wiśniach i czereśniach.
Zdjęcia robią na mnie olbrzymie wrażenie.
OdpowiedzUsuńJa mam dokładnie takie samo zdanie ;D
UsuńMoże w przyszłym roku będzie lepiej...
OdpowiedzUsuńOby, ja też mam taką nadzieję ;)
OdpowiedzUsuńJa niestety u siebie mam to samo...
OdpowiedzUsuńJa też... Ale walczę z tym...
UsuńMi się juz niestety nie uda nic z tym zrobić...
OdpowiedzUsuńJa mam to samo...
UsuńJa to mam problem chyba z każdą rośliną. hehe Zdjęcia piękne.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Aga :)