Klon strzępiastokory (Acer griseum) rośnie w moim ogrodzie od 2009 roku. Ponad 15 lat potrzebował, aby pierwszy raz zakwitnąć. To miało miejsce rok temu. Kwiatów było kilkanaście sztuk. Pojawiły się wraz z rozwojem liści pod koniec kwietnia. Kwiaty są żółte, 5-krotne, szypułki krótkie, lekko owłosione, 2–3 cm długości. Działki kielicha jajowate, płatki tej samej długości co działki kielicha, jajowate i przy wierzchołkach węższe. Pręcików jest 10 do 14 sztuk, lekko wystających z kwiatu, osadzone są na wewnętrznych brzegach tarczy nektarowej. Bardzo ładnie się komponują na tle purpurowych, owłosionych pierwszych listków.








Niestety kwiaty nie zawiązały w ogóle owoców. W tym roku było już inaczej. Na początku maja pojawiły się pierwsze owoce i co ważne utrzymały się na gałązkach do dziś dnia. Skrzydlaki są początkowo zielonkawe i ułożone równolegle. Zwisają na owłosionych ogonkach.







Skrzydlaki docelowo osiągną 4 cm długości każdy i będą rozpostarte pod kątem prostym do prawie wyprostowanego. Są dość grube w porównaniu z naszymi klonami. Na jesieni ściemnieją, a na gałązkach będą wisiały aż do przedwiośnia kolejnego roku.
Po miesiącu już wyglądają tak:







































