Na blogu przedstawiam ciekawe informacje i zdjęcia ze świata drzew i krzewów. Drzewa rzadko spotykane w Polsce i te do przydomowych ogródków. Przepisy na nalewki, soki, dżemy i konfitury z owoców drzew. Porady dla działkowców i ogrodników. Wskazówki ułatwiające rozpoznawanie naszych drzew. Zielnik z liści drzew.
wtorek, 7 czerwca 2016
Dąb Bolesław powalony przez wichurę
Wielka szkoda i strata. Ten okaz był naprawdę imponujący. Może nie najzdrowszy ale jak na staruszka wyglądał na takiego w dobrej kondycji. A co ciekawe rósł w środku wielkiego lasu. Otoczony innymi drzewami. Niestety padł. Huk przy opadaniu drzewa musiał być niesamowity.
Niestety dąb Bolesław spod Ustronia był mniej znany od innych starych drzew. Dużo słabiej opisywany i nagłośniony niż wiele młodszy dąb Bartek. Teraz też informacja o jego powaleniu słabo przewija się w mediach. A to kawał historii Polski.
Ktoś był i widział Bolesława na żywo? Zdjęcia powalonego drzewa można znaleźć na: http://wiadomosci.onet.pl/trojmiasto/bagicz-dab-boleslaw-powalony-przez-wichure/x64mrb
poniedziałek, 16 maja 2016
Migdałki chorują - brunatna zgnilizna atakuje
To ciężka przypadłość. Drzewa same sobie nie poradzą. Wojnę z zarazą radzę prowadzić 2 metodami równocześnie. Wszystkie zarażone gałązki wycinamy do wysokości nie zaatakowanych liści. Ścinki palimy albo usuwamy w inny sposób z działki. Nie układamy ich na kompost. Przycięte drzewko pryskamy opryskiem Topsin (można też zastosować Bravo, Score, Kaptan, Rovral Flo, Sarfun). Oprysk najlepiej przeprowadzić w suchy dzień. Pryskanie w deszcz rozwodni preparat i mocno pomniejszy siłę jego rażenia.
Najgorsze jest to, że taki oprysk fachowo należy przeprowadzać 3 razy w roku. Przed samym kwitnieniem, gdy pączki kwiatowe są już nabrzmiałe, podczas kwitnienia i właśnie teraz po przycięciu po kwitnieniu. Kto nie zdążył to w kwietniu przyszłego roku nie ma co czekać do kolejnego ataku tylko pryskamy już w fazie pąków. Powodzenia. Jestem z wami. Oczywiście chciałem załatwić problem ekologicznie i też nie zrobiłem tego pierwszego oprysku. Nie udało się. Atak moniliozy nastąpił. Sekator i opryskiwacz poszły w ruch.

piątek, 13 maja 2016
Kwitnie pigwa
W tym roku już przerośnie swoje sąsiadki. Myślę, że przekroczy 2 metry. Myślę też, że to, że ma już dostęp do większej ilości światła i poczuła się na tym stanowisku dobrze i że osiągnęła pełną dojrzałość sprawiły jej kwitnienie. Tak. Pigwa właśnie zakwitła. Wow.
Kwiaty są niepozorne. Pąki delikatnie różowawe. Śliczne. Niczym małe różyczki. Nie jest ich za wiele - kilka sztuk. Jutro już powinny się otworzyć. Niestety deszcze, które mają dziś przejść przez Polskę mogą szybko je zniszczyć.
Ciekawe czy zawiążą owoce? Mając świadomość ciężaru owocu pigwy muszę załatwić podpórki. Nie sądzę by 2 metrowe drzewko utrzymało je. Szkoda mi gałązek. Z drugiej strony słyszałem o sadach pigwowych w niektórych rejonach naszego kraju. Jak tam owocują to może i u mnie też.
czwartek, 12 maja 2016
Nadszedł czas zimnych Ogrodników
W tym roku, jak na razie (odpukać) pogoda jest przepiękna. Nocami temperatura na poziomie powyżej +8 stopni. W dzień słonecznie i powyżej 20 stopni. Super. Czyżby przełamanie. Tak przeciw tradycji? Za oknem aura nie zapowiada aby nasze ciepłolubne rośliny miał ściąć przymrozek, tak jak to miało miejsce pod koniec kwietnia.
Niestety nie jest tak słodko. W kilku prognozach na następne dni pojawiają się wzmianki o opóźnionych Ogrodnikach, którzy mieliby przyjść do nas dopiero w poniedziałek i wtorek 16-go i 17-go maja. A może nawet i w środę 18-go. To byłoby straszne. I bardzo niebezpieczne dla wszystkich drzew i krzewów, które już na dobre ruszyły z wegetacją. O kwitnących sadach owocowych nie wspomnę. Oby to była kolejna pomyłka synoptyczna, jaka się zdarza dość często w prognozie długoterminowej ze względu na mnogość i zmienność danych. Inaczej straty będą ogromne. Brrr.
poniedziałek, 25 kwietnia 2016
Kwietniowe przymrozki
Kwietniowe (oraz te majowe nazywane Ogrodnikami) przymrozki to niebezpieczne zjawisko dla roślin, które rozpoczęły już wegetacje. Nie wszystkie są odporne na takie ataki mrozu. Cierpią pierwsze pędy i listki, pąki kwiatowe a czasami kwiaty prowadząc do poważnych uszkodzeń całych drzew i krzewów, czy zmniejszenia lub braku owocowania w tym sezonie.
Na szacowanie strat musimy poczekać. Wszystkie objawy przymrozków będą widoczne za kilka dni.
wtorek, 12 kwietnia 2016
Zieleń i inne kolory wiosny
Kolor zieleni z biegiem upływających tygodni blaknie, matowieje. Liście się kurzą, brudzą. Słońce je przypala. Brakuje im potem tej wiosennej świeżości. Jedynie moment rozwoju nowych listków przypomni nam te pierwsze kwietniowe barwy. Ale to tylko przez moment. Takiej kwietniowej zieleni już potem nie będzie.
Warto jeszcze dodać, że najczęściej na jesieni podziwiamy grę barw przebarwiających się liści w naszych parkach, ogrodach i lasach. A przecież wiosną też jest ciekawie. Wiele drzew i krzewów wypuszcza listki w ciekawych kolorach. Niekoniecznie od razu zielonych. Wiosną też jest kolorowo.
wtorek, 15 marca 2016
Jak oszacować wiek drzewa?
Często spotykając stare i olbrzymie drzewo zadajemy sobie pytanie, ile ono ma lat. Szukamy tabliczek informacyjnych albo opisów w przewodnikach turystycznych. I jeśli znajdujemy wiadomości o wieku to jesteśmy usatysfakcjonowani. Jeśli nie, to gorzej. Albo odpuszczamy i zapominamy o sprawie albo...
Stajemy przed problemem, jak określić wiek drzewa?
Wszystkie spotykane metody pomiaru dzielimy na inwazyjne i nieinwazyjne. Niestety inwazyjność oznacza większą dokładność pomiaru. Żadna z metod inwazyjnych nie jest polecana na szeroką skalę. Najprostszą metodą ale niestety najbardziej drastyczną i inwazyjną jest jego ścięcie i policzenie liczby słoi. Jak wiadomo, co jeden rok przyrasta jeden słój. Ale odsuńmy ten sposób, jak najdalej od nas. To tylko teoria - tak oznaczamy wiek drzew powalonych i ściętych, jako chorych albo przeznaczonych do wycinki. Ze zdrowymi trzeba inaczej.
Dwie kolejne inwazyjne metody to świder Presslera i rezystograf. Polegają one na wykonywaniu odwiertów, które prowadzą do uszkodzenia pni drzew. Świder Presslera wywierca otwór o centymetrowej średnicy. Uzyskujemy walcowatą próbkę z widoczną liczbą słojów, co pozwala na określenie wieku drzewa. Niestety powstała rana rzadko kiedy się zabliźnia. Drzewo choruje i w końcu umiera. Rezystograf to nic innego, jak specjalne wiertło podłączone do komputera analizującego opór każdego z napotkanych słojów. W wyniku wwiertu otrzymujemy tzw. krzywą oporu, która odzwierciedla wiek drzewa. Niestety takie wwiercanie się również przyczynia się do wielu chorób i zamierania drzewa.
Czy można obliczyć wiek drzewa mniej dokładnie ale nie inwazyjnie?
Z pomocą przychodzi nam statystyka. Jeśli na podstawie wielu obserwacji jesteśmy w stanie połączyć wiek danego gatunku drzewa z jego grubością to w pewnym przedziale błędu mamy metodę na określenie liczby lat. Przecież im drzewo starsze tym ma grubszy pień. Oczywiście wszystko zależy od regionu, gleby, stanowiska i gatunku. Ale uśredniając wszystkie te parametry z podziałem na gatunki możemy stworzyć tzw. tabele wiekowe drzew. Teraz wystarczy zmierzyć pierśnicę - średnicę drzewa na wysokości naszej klatki piersiowej (na wysokości 130 cm). Do mierzenia średnicy przydałaby się duża suwmiarka a tak na serio przyrząd zwany średnicomierzem. A jak nie mamy to mierzymy obwód w centymetrach i dzielimy przez pi (3,14).
Uzyskany wynik szukamy w tabeli i z grubsza otrzymujemy wiek danego gatunku drzewa. Oczywiście jeśli pomiar pierśnicy jest pomiędzy danymi w tabeli to musimy proporcjonalnie określić daną lat. A teraz najważniejsze założenie. Musimy wiedzieć, co to za drzewo. Jeśli nie rozpoznamy dokładnie gatunku drzewa to błąd pomiaru będzie zawyżony. Poniżej jedna z przykładowych tabel wiekowych drzew. To jest już wersja poprawna - wcześniejsza miała błędne nagłówki - dzięki wszystkim, którzy to zauważyli i dali znać. Niestety, jak widać w internecie czai się dużo błędów i trzeba wszystko sprawdzać albo robić samemu od nowa.
Tabela wiekowa drzew
Zachęcam do samodzielnych pomiarów. W przypadku naprawdę starych drzew trzeba się uzbroić w długą miarkę, a wcześniej zaznaczyć, gdzie dokładnie nam sięga 130 cm. Będzie to ciekawa forma spędzenia lekcji przyrody w starym parku.
Na koniec uwaga. Pamiętajmy, że to tylko statystyka. Nie zawsze majestatyczne drzewo ma tyle lat na ile wygląda. No i odwrotnie. Czasami rozmiar nie idzie w parze z wiekiem. Grubość pnia zależy przecież od bardzo wielu zmiennych - jakość i żyzność gleby, dostęp do wody i słońca, ataki szkodników, korzystne i bezkonkurencyjne stanowisko, zanieczyszczenia środowiska... Dobrym przykładem jest reliktowa sosna z Sokolicy, która zupełnie nie wygląda na ponad 500 letnie drzewo.