Jest podobny w utrzymaniu, co różaneczniki. Preferuje kwaśne gleby. Stanowiska półcieniste, chociaż na słonecznych lepiej kwitnie. Ale nie znosi suszy. Też jest zimozielony - trochę wrażliwy na nasze mrozy. I też warto obrywać przekwitłe kwiaty, co wpłynie korzystnie na jego wzrost.
Niestety miałem kiedyś u siebie na początku zakładania ogrodu pierisa ale mi zmarzł. Wtedy jeszcze teren był nie osłonięty przed zimnymi wiatrami. Praktyka pokazała, że tego pierisy też nie lubią.
































