niedziela, 16 kwietnia 2017

Zimne święta z przymrozkami

Aura nas nie rozpieszcza. Wietrznie, mokro, zimno a wręcz bardzo zimno. W niektórych rejonach nawet śnieżnie. Takie mamy święta w tym roku. Bardzo to zaskakujące po ciepłym początku kwietnia i szybkim starcie wegetacji.  Ale taki bywa kwiecień plecień.

Niestety dla naszych przydomowych ogrodów nie ma dobrych wiadomości. Synoptycy przewidują przymrozki w centrum i na wschodzie kraju. I to przez kolejne 3 noce. Brrrr. Zagrożone są wszystkie krzewy i drzewa mniej odporne na nasz klimat. Obawiam się o moje magnolie, winogrona, roztrzeplina, pięknotkę, derenia kousa, hortensje, ketmie, kwitnące czereśnie, brzoskwinie, różaneczniki, migdałka i wszelkie zimozielone ostrokrzewy i berberysy.

W naszym klimacie okres od kwietnia do 15 maja jest trudny dla miłośników ogrodów. Jak już ruszy wegetacja to nowozielone części roślin są bardzo zagrożone na spadki temperatur poniżej zera. Szczególnie w okresie coraz cieplejszych zim i wcześniejszego przedwiośnia, kiedy to przyrosty ruszają już pod koniec marca.

A najgorsze jest to, że nie wiele można zrobić. Są co prawda metody zraszania wodą o i odymiania sadów dymem z ognisk. Ale trochę sobie nie wyobrażam takich akcji w przydomowych sadach. A z ciekawości zdradźcie mi Wasze metody ochrony przed przymrozkami?

Zdrowych i spokojnych świąt życzę! Bez strat przymrozkowych w ogródkach.

2 komentarze:

  1. Świetny wpis, bardzo fajnie się czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam takie zdanie;) Przeczytane, nie straciłem czasu, warto;)

    OdpowiedzUsuń