czwartek, 5 października 2017

Xavier czyli silny wiatr - uważajcie dziś na drzewa

Silny i bardzo silny wiatr z porywami do 130 km/h da się we znaki mieszkańcom zachodniej, południowo-zachodniej a potem centralnej, południowej i południowo-zachodniej Polski. Dzisiejszy wieczór i noc będą bardzo niebezpieczne. Porywy wiatru osiągną 115 km/h, lokalnie możliwe 130 km/h, a wysoko w Karpatach do 170 km/h.

Tu możecie obserwować prognozowaną drogę przejścia wichury:

http://wstaw.org/m/2017/10/04/Xavier.gif
http://wstaw.org/m/2017/10/04/Xavier1.gif
http://wstaw.org/m/2017/10/04/Xavier2.gif

Największe porywu wiatru rozciągną się od Ziemi Lubuskiej, częściowo Pomorza Zachodniego i Dolnego Śląska przez Wielkopolskę, cz. województwo kujawsko-pomorskie, łódzkie, południowe i zachodnie rejony mazowieckiego po ziemię Świętokrzyską oraz Lubelszczyznę. W górach halny, który w szczytowych partiach gór osiągnie ponad 100 km/h z maksimum do 170 km/h (Sudety, Tatry), zaś na terenach podgórskich do 90 km/h.

Uważajmy gdzie stawiamy samochody. Nie chodźmy po parkach i cmentarzach. Duże, osłabione drzewa mogą tego nie wytrzymać. Większość drzew ma jeszcze liście. Wraz z silnym wiatrem ma padać deszcz, co jeszcze wzmocni siłę nacisku i parcia wiatru. Woda napotka gałęzie i konary z liśćmi. Będzie bardzo niebezpiecznie.

Uwaga na duże drzewa podczas wichury

Uwaga na duże drzewa podczas wichury

sobota, 30 września 2017

Las, drzewa, grzyby i kleszcze

Końcówka września i październik to (w zależności od pogody) czas, gdy pojawiają się w lasach grzyby. Teraz mamy taki okres. Mocno popadało, noce były ciepłe a teraz mamy słoneczną aurę. Idealny czas na grzybobranie. Grzybów od dobrego tygodnia czy dwóch jest w bród. I tych psich, niejadalnych czy trujących ale i tych znakomitych. Lasy są pełne grzybiarzy. Grzyby pojawiły się też masowo na targach i ryneczkach.

Co czyha na grzybiarzy w lesie?

Niestety na amatorów grzybobrania oczekują w lasach i drzewnych zagajnikach dobrze uzbrojone  armie wygłodniałych kleszczy. Wiadomo są też pająki, gryzące mrówki, żmije, dziki, jelenie i przeróżne owady ale to właśnie kleszcze należy się bać najbardziej. Właśnie ze względu na mnogość przedstawicieli i groźne dla życia i zdrowia skutki ugryzień. Czy jest dobry sposób aby przed nimi się zabezpieczyć? Zaraz do tego dojdziemy.

Grzyby i drzewa

W polskich lasach występuje kilkaset rodzajów grzybów jadalnych. My głównie znamy i skupiamy się na zbieraniu kilkunastu z nich. Co ważne, wiemy też (mikoryza), że koźlarze trafią się częściej w lasku brzozowym, prawdziwki przy świerkach, bukach, grabach i dębach, opieńki na przeróżnych pniach drzew, gąski pod świerkami a maślaki w młodych sosenkach. I do takich lasów się udajemy. Grzyby w sumie rosną przez cały rok, ale dla powstawania owocników, czyli tego co w sumie zbieramy niezbędne są odpowiednie warunki atmosferyczne. Deszcz i ciepło. Grzyby lubią wilgoć - obfite opady przyspieszają rozwój grzybni, co przy cieple zapewnia wysyp grzybów. Sezon
grzybowy trwać będzie do pierwszych przymrozków. Nieliczne gatunki takie jak boczniak, czy grzybówka można spotkać będzie nawet w zimę w cieplejszych bezmroźnych dniach.

las grzyby i kleszcze

las grzyby i kleszcze

las grzyby i kleszcze

Jak bezpiecznie zbierać grzyby?

To że wiemy które grzyby rosną pod jakimi drzewami to jeszcze mało aby zbierać grzyby jadalne. Warto pierwsze razy spędzić w lesie z doświadczonym grzybiarzem. Warto zaopatrzyć się w atlas grzybów. Można też po zbiorach udać się do najbliższej stacji sanitarno-epidemiologicznej celem kontroli naszego koszyka. Niestety wiele grzybów trujących jest bardzo podobnych do gatunków jadalnych. Choćby śmiertelnie trujący muchomor sromotnikowy, który z wyglądu przypomina jadalną gąskę. Czy goryczak żółciowy podobny do borowika. Nie mając 100% pewności, że znaleźliśmy jadalnego grzyba lepiej go wyrzucić albo w ogóle nie zbierać niż nie daj boże przeznaczyć do późniejszej konsumpcji.

Uwaga na kleszcze

Trujące odmiany grzybów nie są jedynym zagrożeniem czyhającym na spacerujących po lasach grzybiarzy. Niestety szczyt sezonu grzybowego zbiega się z jesiennym wysypem kleszczy w lasach. Te małe, niemal niewidoczne ale groźne stworzenia najczęściej oczekują na żywiciela w wysokiej trawie i krzakach. Właśnie tam gdzie często klękamy po naszego znalezionego, pięknego grzyba. Kleszcze potrafią przez wiele tygodni czekać na ofiarę, która przechodząc trąci drzewną gałązkę lub liść. Gatunkiem, który najlepiej czuje się w naszych lasach jest kleszcz pospolity (Ixodes ricinus), który odpowiedzialny jest za przenoszenie wielu groźnych chorób m.in. boreliozy i kleszczowego zapalenia mózgu (KZM).

Jak się chronić przed kleszczami?

I tu zaczyna się problem. To jest trochę tak jak z grypą. Lepiej zapobiegać niż leczyć. Nie ma stuprocentowej ochrony przed ukąszeniem kleszcza, ale jest kilka sposobów na zminimalizowanie ryzyka. Wychodząc na grzyby do lasu powinniśmy ubrać odzież z długimi rękawami i nogawkami oraz buty sięgające za kostkę. Lepiej by ubranie było w jasnych kolorach. To pomoże szybciej zauważyć i zlokalizować kleszcza. Po powrocie z lasu warto poświęcić chwilę na obejrzenie własnego ciała. Zazwyczaj kleszcz nie wbija się od razu w ciało, tylko szuka dogodnego miejsca o miękkiej skórze np. pod pachami, lub w okolicach pachwin. Jeżeli znajdziemy na ciele kleszcza należy go jak najszybciej usunąć, gdyż może to nas uchronić przed boreliozą. Powinniśmy również zwracać uwagę na wszelkie zmiany skórne zaobserwowane po powrocie z grzybobrania. Typowym objawem, który bardzo często towarzyszy boreliozie jest widoczny gołym okiem rumień wędrujący.

Szczepienie najlepszą ochroną przeciwko KZM

Niestety usunięcie zarażonego pajęczaka nie gwarantuje nam ochrony przed kleszczowym zapaleniem mózgu, którego wirus znajduje się w ślinie kleszcza. Do zarażenia KZM dochodzi już z chwilą ukąszenia. Na szczęście przed chorobą można zabezpieczać organizm za pomocą szczepionki. Zatem jeśli jesteś amatorem leśnych wędrówek czy grzybobrania to nie ma na co czekać.Po co ryzykować. Lepiej bezpiecznie zbierać grzyby. Do przyjęcia szczepienia kwalifikuje lekarz. Podczas konsultacji medycznej możemy poprosić go o zastosowanie przyspieszonego schematu szczepień, pozwalającego pacjentowi na szybkie uzyskanie ponad 90% odporności w ciągu 14 dni. Polega on na zaaplikowaniu dwóch dawek szczepionki. Pełną 100% odporność pozwala uzyskać przyjęcie trzeciej dawki, którą można najszybciej zaaplikować po 21 dniach od pierwszego szczepienia.

las grzyby i kleszcze

las grzyby i kleszcze

piątek, 22 września 2017

Magnolie i ich uprawa cz.1. Wielkość magnolii.

Nie da się ukryć, że w okresie kwitnienia magnolie to jedne z piękniejszych drzew i krzewów w naszym ogrodzie. Nie piszę najpiękniejsze, bo bym tego nie udowodnił. Jest jeszcze kilka gatunków, które mogą walczyć o ten zaszczyt ale o tym kiedy indziej.

Żeby jednak się cieszyć pięknem magnolii musimy zdać sobie sprawę, jakie mają wymagania potrzebne do pełni szczęścia i kwitnienia. Wiele razy widziałem, jak na szybko kupowane magnolie nie przetrwały do następnego sezonu. Z drugiej strony nie ma też się co za bardzo obawiać potocznych opinii, że magnolie nie nadają się do naszych warunków klimatycznych i na starcie odpuszczać wyboru sadzenia tych drzew. Uwierzcie, że można. I to nie jest tak, że przyjdzie mroźniejsza zima i pozamiatane. Sam w tym roku doświadczyłem strasznego widoku przemarznięcia, na przedwiośniu, z powodu gigantycznych przymrozków 3 różnych drzewek magnolii. I co. Udało się. Minęło prawie pół roku i ładnie odżyły. Nie kwitły niestety ale żyją i zielenią się. Jedna nawet ma z pół metrowe przyrosty!

Jak uprawiać magnolie?

Postanowiłem zatem napisać ten kilkuczęściowy poradnik "Jak uprawiać magnolie?" Zawrę w nim całą wiedzę potrzebną do właściwej uprawy tych drzew. Tak, żeby przetrwały zimę i w końcu cieszyły oko ogrodnika na widok kwitnienia.

Jak duża będzie moja magnolia, czyli rozmiar ma znaczenie?

Na początek coś o czym generalnie w ogóle nie myślimy. Jestem o tym przekonany. Chodzi mi o docelowy rozmiar drzewa czy krzewu. Bo musimy pamiętać, że magnolie spotkamy w formie krzewów do 3 metrów wysokości. Takich o wielu chudych gałązkach. Ale i takie postury naszych wielkich dębów o wysokości grubo ponad 10 metrów nadające się tylko do parków i olbrzymich ogrodów. Tak serio. To nie żart. Jeśli przez przypadek taka trafi w Wasze ręce i do małego ogródka to się bardzo zdziwicie. Oczywiście są i takie 4, 5 ,6 czy 7 metrowe. I znając miejsce przeznaczenia czytajmy etykiety, czy docelowy rozmiar drzewa dobrze się wpasuje w zaplanowane stanowisko. Żeby nie było niespodzianek potem. Magnolie nie znoszą przesadzania i zbędnego przycinania. Po co je stresować.

Rozmiary popularnych u nas magnolii

Sporządziłem taką tabelkę obrazującą docelową wysokość magnolii. Dzięki temu łatwiej będzie poruszać się we właściwych widełkach centymetrowych i dzięki temu kupimy tylko takie drzewa, jakie potrzebujemy.

  Gatunki i odmiany Rozmiar drzewa
  Magnolia gwiaździsta (Magnolia stellata)
i odmiany 'Rosea', 'Royal Star', 'George Henry Kern'
Do 3 metrów
  Magnolia purpurowa (Magnolia liliiflora)
i odmiana 'Nigra'
Do 3 metrów
  Magnolia loebnerii odmiana 'Powder Puff' Do 3 metrów
  Magnolia mieszańcowe
'Susan', 'Betty', 'Judi', 'Randy', 'Ann', 'Ricky', 'Jane', 'Pinkie', 'Royal Crown''
Do 3 metrów
  Magnolie żółte
'Gold Star', 'Butterflies'
Do 3 metrów
   
  Magnolia pośrednia (Magnolia soulangeana) i odmiany 'Alexandrina', 'Lennei', 'Lennei Alba', 'Rustica Rubra', 'Burgundy', 'Heaven Scent', 'San Jose', 'Wine Light' 3 - 5 metrów
  Magnolia loebnerii odmiany 'Leonard Messel', 'Alixeed', 'Norman Gould', 3 - 5 metrów
  Magnolia japońska (Magnolia kobus) odmiany 'Rogów', 'Sarah's Favourite', 'Sundew' 3 - 5 metrów
  Magnolie żółte odmiany 'Yellow Lantern', 'Butterflies' 3 - 5 metrów
  Magnolia Siebolda (Magnolia sieboldii) 3 - 5 metrów
  Magnolia sina (Magnolia virginiana) 3 - 5 metrów
  Magnolia Wilsona (Magnolia wilsoni) 3 - 5 metrów
  Magnolie mieszańcowe odmiana 'Peppermint Stick' 3 - 5 metrów
   
  Magnolia japońska (Magnolia kobus) odmiana 'Spectrum' 5 - 10 metrów
  Magnolia loebnerii odmiana 'Merrill', 'Galaxy', 'Wada's Memory' 5 - 10 metrów
  Magnolie żółte odmiany 'Yellow Bird', 'Yellow River', 'Elizabeth' 5 - 10 metrów
  Magnolia naga (Magnolia denudata) 5 - 10 metrów
  Magnolia szerokolistna (Magnolia obovata) 5 - 10 metrów
  Magnolia wierzbolistna (Magnolia salicifolia) 5 - 10 metrów
  Magnolie mieszańcowe odmiana 'Pink Glory' 5 - 10 metrów
   
  Magnolia drzewiasta (Magnolia acuminata) powyżej 10 metrów
  Magnolia lekarska (Magnolia officinalis) powyżej 10 metrów
  Magnolia parasolowata (Magnolia tripetala) powyżej 10 metrów

Magnolia gwiaździsta do 3 metrów
Magnolia gwiaździsta rosnąca do 3 metrów wysokości

Magnolia japońska do 5 metrów
Magnolia japońska rosnąca do 5 metrów wysokości

Magnolia YellowBird do 7 metrów
Magnolia YellowBird rosnąca do 7 metrów wysokości

Magnolia gwiaździsta do 3 metrów
Magnolia drzewiasta rosnąca ponad 10 metrów wysokości

piątek, 15 września 2017

Dojrzewają orzechy laskowe

Po ostatnich większych wiatrach zauważyłem pod moim orzechem laskowym pierwsze owoce. Po rozłupaniu okazały się zdrowe, dojrzałe, smaczne. Owoce na drzewku też już osiągają swoją delikatnie brązowawą barwę. Znaczy się powolutku można już zabierać się za zbiór orzecha laskowego. Oczywiście chodzi mi o ten zbiór z działek i przydomowych ogródków. Ten na małą detaliczną skalę. Te zbierane masowo maszynowo powinny jeszcze poczekać.

Zbierając orzechy z gałęzi uważajmy na pączki kwiatowe, które już się tworzą na przyszły rok. Jeśli je uszkodzimy to sami ograniczymy kolejne plony.

Te orzechy u mnie trochę mnie zaskoczyły. Rozmawiając z ogrodnikami odnotowałem duży wpływ przymrozków na wysokość plonów orzecha. A że to przedwiośnie było tragiczne pod tym względem to i orzechów będzie dużo mniej. Widocznie moje orzechy nie ucierpiały, aż tak bardzo, gdyż rosną w zacisznym miejscu.

Co ciekawe jeszcze przeglądając pisma dla ogrodników zauważyłem, że w Polsce podaż na orzechy laskowe nie nadąża za popytem. Dużo orzechów laskowych wykorzystuje i potrzebuje przemysł cukierniczy. Orzechów polskich jest za mało i ratujemy się importem owoców z Włoch, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Gruzji czy z Azerbejdżanu. Sadźmy zatem orzechy laskowe. Przecież ich cena za kilogram w sklepie jest naprawdę relatywnie wysoka. To się musi opłacać. Oczywiście nie tak wysoka, jak cena orzechów egzotycznych ale jednak.

orzechy laskowe

orzechy laskowe

orzechy laskowe

orzechy laskowe

orzechy laskowe

środa, 13 września 2017

Labirynty z drzew i krzewów

Coraz modniejsze staje się sadzenie w ogrodach ciekawych kompozycji labiryntowych. Jedne ładnie mają wyglądać i przyciągać uwagę gości ogrodu a inne służą zabawie-łamigłówce przygotowanej przez projektanta. Zabawa polega oczywiście na znalezieniu drogi wyjścia z labiryntu. Czym większy i wyższy labirynt tym poszukiwania są trudniejsze.

W czasie wakacji odwiedziłem kilka takich miejsc i postanowiłem opisać labirynty z drzew i krzewów.

Historia labiryntów drzewnych

Pierwsze zielone labirynty pojawiły się już w średniowieczu. Najczęściej przy klasztorach i większych kościołach stanowiąc metaforę zawiłego życia człowieka lub drogi krzyżowej. Do dziś można spotkać takie formy roślinne przy obiektach sakralnych. Stanowiły one skomplikowane układy ścieżek prowadzących do wybranego miejsca i otoczonych wysokimi zielonymi ścianami aby zasłonić podążających przed widokiem postronnych.

W renesansie labirynty powstawały początkowo na bazie koła bądź kwadratu. Potem pojawiły się formy owalne, prostokątne i wieloboczne. Ścieżki były prostymi liniami przecinającymi się pod różnymi kątami.

W okresie rokoko zaczęto stosować linie łamane a w baroku linie kręte i zawiłe. Coraz częściej zaczęły się pojawiać też obiekty ogrodowej architektury - fontanny i ławeczki.

Aktualnie labirynty stanowią bardzo skomplikowane wzory geometryczne ale nie obce w ogrodach są też klasyczne proste formy. Ciekawym przykładem są wieże widokowe w sercach labiryntów stanowiące doskonały punkt obserwacyjny.

Gatunki drzew i krzewów do nasadzeń labiryntowych

Muszą to być gatunki lubiące przycinanie i w miarę gęsto ugałęzione. Odporne na suszę i choroby. Najczęściej do tworzenia małych labiryntów wykorzystuje się bukszpany, żywotniki i cisy. Do większych najczęściej sadzi się graby, buki, ligustry, wawrzyn i laurowiśnie. W niektórych krajach buduje się labirynty sezonowe z kukurydzy, słoneczników i róż.

Ogrody Hortulus Dobrzyca

Największym grabowym labiryntem w Polsce jest  Hortulus Spectabilis w Dobrzycy o powierzchni 1 ha zbudowany z 17 000 drzewek. Długość wszystkich ścieżek wynosi 3,218 km, wysokość ścian dochodzi do 2 metrów. Powstał w 2003 roku a od 2013 nastąpiło jego oficjalne otwarcie. A wygląda on tak (zdjęcia pochodzą z wakacji 2017 roku):

Labirynty w Dobrzycy

Labirynty w Dobrzycy

Labirynty w Dobrzycy

Labirynty w Dobrzycy

Labirynty w Dobrzycy

Labirynty w Dobrzycy

Labirynty w Dobrzycy

Labirynty w Dobrzycy

Labirynty w Dobrzycy

Labirynty w Dobrzycy

Labirynty w Dobrzycy

Labirynty w Dobrzycy

Labirynty w Dobrzycy

Labirynty w Dobrzycy

Mały labirynt przy pałacu w Nieborowie

Zwiedzając Nieborów na tyłach pałacu, po przeciwnej stronie wielkiego starego platana możemy dostrzec małą ale bardzo ładną formę labiryntu bukszpanowego dla dzieci.

Labirynt w Nieborowie

Macie w Waszych miejscowościach zielone labirynty?

wtorek, 12 września 2017

Zbieramy derenia

Początek września to idealna pora na zbiory derenia. Za kilka dni owoce opadną albo skonsumują je ptaki. A tak dorodnego i wybarwionego derenia, jak w tym roku to jeszcze nie widziałem. Soczysta, niemal buraczkowata czerwień. Taka, jak czasami spotyka się na ciemnych czereśniach czy wiśniach szklankach.

A co ciekawe owoce pojawiły się na drzewku w moim ogrodzie i to po tak ciężkich mrozach w kwietniu i maju tego roku. Całe szczęście derenie kwitły dużo wcześniej i jak widać są bardzo odporne na takie spadki temperatur. Nie wpłynęło to na zawiązywanie owoców.

Dereń na przetwory zimowe

Pierwsze owoce w większej ilości na własnym drzewku bardzo cieszą. Niestety nie są to jeszcze masowe ilości. Starczyło ledwie na 2 słoiczki kompotów. Szczerze to pierwszy raz robię kompoty z derenia. Zastosowałem przepis identyczny do tego co robię przetwory z wiśni. Zimą stwierdzę czy się udały.  Za parę lat owoców powinno być już więcej więc zrobię własną nalewkę.

Dereń jadalny

Dereń jadalny

Dereń jadalny

Dereń jadalny

poniedziałek, 31 lipca 2017

Podlewamy - upały już są

Po niezbyt ciepłym czerwcu i lipcu mamy upały. Temperatura wczoraj przekroczyła już 30 kresek. Dziś ma być rekordowo ciepło. Prognozy mówią o przekroczeniu 35 stopni Celsjusza wszędzie poza północną częścią Polski. Do tego dochodzą bardzo ciepłe noce. Ta była z temperaturą ponad 20 stopni a kolejna ma być jeszcze cieplejsza. Rosy jest coraz mniej. A jeszcze z piątku na sobotę było ledwie ponad 10 stopni nad ranem.  

Co to oznacza dla naszych roślin w ogrodzie?

Upał to wzmożone zapotrzebowanie na wodę. Podlewajmy najlepiej wieczorem i wczesnym rankiem. Dużo. Zaprzestajemy nawożenia. Azot i susza to gotowy przepis na zniszczenie ogrodu. Jeśli mamy duży ogród i mało czasu to zrezygnujmy z podlewania trawnika. Jakoś się odrodzi po pewnym czasie jak przyjdą deszcze i chłodniejsze dni. Niedużym kosztem przywrócimy mu blask. Natomiast przesuszenia drzew i krzewów może spowodować ich uschnięcie, zgubienie liści i złe wejście w jesienno-zimowy stan spoczynku. Takich roślin już raczej nie odratujemy.

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Bardzo słabo zakwitły lilaki w tym roku

Nie wiem czy zwróciliście uwagę, jak słabo w tym roku kwitły lilaki - popularnie zwany bzami. Ja byłem zszokowany. Mam kilka odmian i tylko biały typowy lilak pospolity zakwitł pełnią mocy. Odmiany dekoracyjne niemal w ogóle nie zakwitły. Odmiany stare, kolorowe zakwitły sporadycznie. Wiele pąków się w ogóle nie rozwinęło. A lilak Meyera nie wypuścił nawet liści - nie przetrzymał przedwiośnia.

Dlaczego lilaki niemal nie zakwitły?

Obserwując codziennie lilaki doszedłem do wniosku, że winien tego procesu był majowy przymrozek. Niby uważa się, lilaki są mrozoodporne ale jednak zimowa mrozoodporność do pewnej minimalnej temperatury to co innego niż wrażliwość na wiosenne przymrozki. Taki spadek temperatury w nocy po chłodnym dniu bez słońca, jak to miało miejsce w tym roku zaszkodził nawet lilakom. A już szczególnie wszelkim odmianom dekoracyjnym i egzotycznym. Głównie pąkom kwiatowym, które do dziś się nie rozwinęły i nie otworzyły. I już się nie otworzą. Teraz dobrze widać kwiatostany z kwiatuszkami przekwitłymi, kwitnącymi i tymi w pąkach. Nawet do wazonu nie było czego uciąć.

Lilaki w 2017

Lilaki w 2017

Lilaki w 2017

Lilaki w 2017

Lilaki w 2017

Lilaki w 2017

Lilaki w 2017

Lilaki w 2017

piątek, 26 maja 2017

Biedronki pomagają w odparciu ataku mszyc

Kolejny rok walczę z ogromnym atakiem mszyc. I to już kolejny tydzień. Wróg atakuje w tym rogu ze zwielokrotnioną siłą. To pewnie efekt mokrego przedwiośnia. Mszyce nie lubią mocnego słońca, suchych dni i upałów. A takich dni było jak na lekarstwo. Więc oblepiły niektóre drzewka aż czarno.

Moja walka z mszycą jest raczej ekologiczna. Ogródek mam mały więc korzystam głównie z silnego strumienia wody, który dość skutecznie zwala robactwo z gałązek i pędów. Oczywiście dopóki liście się nie zrolują. Wtedy jest gorzej.

Ostatnio zauważyłem, że pomagać zaczęły mi biedronki. No i cieplejsze dni. Teraz będzie łatwiej.


Mszyce i biedronki

Mszyce i biedronki

Mszyce i biedronki

Mszyce i biedronki

Mszyce i biedronki

Mszyce i biedronki

Mszyce i biedronki