piątek, 18 stycznia 2013

Strefy mrozoodporności w Polsce

Synoptycy zapowiadają na najbliższe dni, a szczególnie noce, dwucyfrowe mrozy. W tamtym roku w centrum Polski temperatura spadała poniżej -25°C. Oby w tym roku tam nie doszła.

Wiele roślin może takich mrozów nie wytrzymać. Warto pamiętać przy ich zakupie, w zależności od regionu w którym się je sadzi, jak bardzo są mrozoodporne. W tym celu powstał podział na strefy mrozoodporności. Każda roślina w swoim katalogowym opisie ma wyznaczoną taką strefę. Jest to symbol cyferki i literki.

W Polsce mamy 5 takich stref - od najmroźniejszej 5b do najłagodniejszej 7b. Strefy informują nas o najbardziej prawdopodobnym przedziale wystąpienia najniższych temperatur. Nie chodzi o rekordowe mrozy tylko o średnie mrozy na podstawie wieloletnich notowań.

I jeśli kupujemy drzewo czy krzew to sprawdzajmy jakie ma oznaczenie. Symbol oznacza najzimniejszą strefę w jakiej jest w stanie wytrzymać. Sadzenie takiego drzewka w mroźniejszej strefie robimy na własne ryzyko. Przy ekstremalnej zimie nie będzie w stanie takiego mrozu przeżyć. Dlatego też wiele ciekawych i rzadkich roślin (nawet w miarę egzotycznych) możemy spotkać w okolicach Szczecina czy Wrocławia. Nie miałyby one dużych szans na przetrwanie zimy w Suwałkach, na Podhalu czy w Sudetach.

Strefy mrozoodporności w Polsce

Ponieważ są to temperatury średnie, i do takich odnoszą się symbole na kupowanych roślinach, to gdy przyjdzie zima stulecia to wymarzną też rośliny z symbolem danej strefy a przeżyją tylko te bardziej mrozoodporne.

Jest też druga strona medalu. Klimat się ociepla i powstaje coraz więcej badań mówiących o zmianie i przesunięciu granic tych stref. Moje doświadczenia z sadzeniem rzadkości dendrologicznych w centrum Polski tego nie potwierdzają. Mieszkam z dala od blokowisk i odnotowuję 2 a nawet 3 stopniowe odchyły temperatur od tych podawanych w przeróżnych prognozach. W praktyce poskutkowało to wymarznięciem magnolii Wilsona, rzadkich stewarcji, ośnieży karolińskiej czy klona palmowego i pensylwańskiego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz