poniedziałek, 31 lipca 2017

Podlewamy - upały już są

Po niezbyt ciepłym czerwcu i lipcu mamy upały. Temperatura wczoraj przekroczyła już 30 kresek. Dziś ma być rekordowo ciepło. Prognozy mówią o przekroczeniu 35 stopni Celsjusza wszędzie poza północną częścią Polski. Do tego dochodzą bardzo ciepłe noce. Ta była z temperaturą ponad 20 stopni a kolejna ma być jeszcze cieplejsza. Rosy jest coraz mniej. A jeszcze z piątku na sobotę było ledwie ponad 10 stopni nad ranem.  

Co to oznacza dla naszych roślin w ogrodzie?

Upał to wzmożone zapotrzebowanie na wodę. Podlewajmy najlepiej wieczorem i wczesnym rankiem. Dużo. Zaprzestajemy nawożenia. Azot i susza to gotowy przepis na zniszczenie ogrodu. Jeśli mamy duży ogród i mało czasu to zrezygnujmy z podlewania trawnika. Jakoś się odrodzi po pewnym czasie jak przyjdą deszcze i chłodniejsze dni. Niedużym kosztem przywrócimy mu blask. Natomiast przesuszenia drzew i krzewów może spowodować ich uschnięcie, zgubienie liści i złe wejście w jesienno-zimowy stan spoczynku. Takich roślin już raczej nie odratujemy.

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Bardzo słabo zakwitły lilaki w tym roku

Nie wiem czy zwróciliście uwagę, jak słabo w tym roku kwitły lilaki - popularnie zwany bzami. Ja byłem zszokowany. Mam kilka odmian i tylko biały typowy lilak pospolity zakwitł pełnią mocy. Odmiany dekoracyjne niemal w ogóle nie zakwitły. Odmiany stare, kolorowe zakwitły sporadycznie. Wiele pąków się w ogóle nie rozwinęło. A lilak Meyera nie wypuścił nawet liści - nie przetrzymał przedwiośnia.

Dlaczego lilaki niemal nie zakwitły?

Obserwując codziennie lilaki doszedłem do wniosku, że winien tego procesu był majowy przymrozek. Niby uważa się, lilaki są mrozoodporne ale jednak zimowa mrozoodporność do pewnej minimalnej temperatury to co innego niż wrażliwość na wiosenne przymrozki. Taki spadek temperatury w nocy po chłodnym dniu bez słońca, jak to miało miejsce w tym roku zaszkodził nawet lilakom. A już szczególnie wszelkim odmianom dekoracyjnym i egzotycznym. Głównie pąkom kwiatowym, które do dziś się nie rozwinęły i nie otworzyły. I już się nie otworzą. Teraz dobrze widać kwiatostany z kwiatuszkami przekwitłymi, kwitnącymi i tymi w pąkach. Nawet do wazonu nie było czego uciąć.

Lilaki w 2017

Lilaki w 2017

Lilaki w 2017

Lilaki w 2017

Lilaki w 2017

Lilaki w 2017

Lilaki w 2017

Lilaki w 2017

piątek, 26 maja 2017

Biedronki pomagają w odparciu ataku mszyc

Kolejny rok walczę z ogromnym atakiem mszyc. I to już kolejny tydzień. Wróg atakuje w tym rogu ze zwielokrotnioną siłą. To pewnie efekt mokrego przedwiośnia. Mszyce nie lubią mocnego słońca, suchych dni i upałów. A takich dni było jak na lekarstwo. Więc oblepiły niektóre drzewka aż czarno.

Moja walka z mszycą jest raczej ekologiczna. Ogródek mam mały więc korzystam głównie z silnego strumienia wody, który dość skutecznie zwala robactwo z gałązek i pędów. Oczywiście dopóki liście się nie zrolują. Wtedy jest gorzej.

Ostatnio zauważyłem, że pomagać zaczęły mi biedronki. No i cieplejsze dni. Teraz będzie łatwiej.


Mszyce i biedronki

Mszyce i biedronki

Mszyce i biedronki

Mszyce i biedronki

Mszyce i biedronki

Mszyce i biedronki

Mszyce i biedronki

wtorek, 23 maja 2017

Na tropie żółtego osadu

Od kilku dni na parapetach, balkonach, tarasach, samochodach i innych płaskich powierzchniach daje się zauważyć żółty nalot - osad. Może budzić obawy. Czy to jakiś objaw smogu? A może coś gorszego? Osad po kwaśnym deszczu? Jakieś opryski? Coś radioaktywnego?

Tajemnica żółtego osadu wyjaśniona

Osad jest łatwo zmywalny ale za parę godzin pojawia się od nowa. O co chodzi? Czy jest groźny? Spokojnie - nie ma powodu do paniki. To coroczne kwitnienie sosny, które zazwyczaj zaczyna się pod koniec maja i trwa ze 2 tygodnie. A że sosny mamy w naszym kraju dużo a pyłki są malutkie to i osad jest obfity. Szczególnie przy wietrznej pogodzie. Tak jak od kilku dni.

Czy pyłek sosny jest groźny dla alergików?

Generalnie pylenie sosny nie jest groźne. Nawet dla alergików. Ale jeśli nagromadzenie pyłku jest tak duże, że powstaje osad to gdy wystawimy się na dłuższe jego działanie (całodzienny spacer) a jesteśmy generalnie uczuleni na pyłki to możemy mieć objawy typowej alergii. A co ważne niemal na terenie całej Polski mamy teraz maksymalne stężenie pylenia sosny. Więc uważajmy. Unikajmy takich dłuższych spacerów. A jeśli już to pamiętajmy o umyciu całego ciała po powrocie do domu.

Jeszcze z tydzień i po pyleniu. Deszcze, które przechodzą przez niektóre regiony też przyspieszają ten proces. Zapewne dostrzeżecie na brzegach kałuż ten żółty osad.

kwitną sosny

kwitną sosny

kwitną sosny

kwitną sosny

kwitną sosny

kwitną sosny

kwitną sosny

środa, 10 maja 2017

Kolejny przymrozek

Dziś znów zimna noc i poranny przymrozek. A w sumie to nie tylko poranny. Poniżej zera zrobiło się już po 23-ej. Mróz ustąpił dopiero po 6-ej rano. Apogeum nastąpiło w okolicach godziny 3-ej - 4-ej osiągając u nas -2,6ºC stopnia. Ciekaw jestem, jak w innych wschodnich miejscowościach? Z przeróżnych relacji widzę, że najgorzej było w okolicach Kielc (-4ºC), Ostrołęki (-3,7ºC) i Mławy (-3,1ºC). Tak było podczas bezchmurnego nieba. Natomiast na północnym zachodzie kraju przykrytym chmurami temperatury wynosiły aż +5ºC.

Na szacowanie i oględziny strat musimy poczekać. Myślę, że wieczorem czy jutro już będzie widać uszkodzenia mrozowe. Wtedy wstawię foty.

Całe szczęście to była ostatnia taka noc. Przekształca się pole ciśnienia oraz pole geopotencjału nad Europą. Zmienia się przepływ powietrza i wiatr z północno zachodniego na zachodni i południowo zachodni. Zachód Polski już jest od wczoraj pod wpływem tej zmiany. Będzie pochmurniej ale cieplej.

magnolia Genie