poniedziałek, 31 lipca 2017

Podlewamy - upały już są

Po niezbyt ciepłym czerwcu i lipcu mamy upały. Temperatura wczoraj przekroczyła już 30 kresek. Dziś ma być rekordowo ciepło. Prognozy mówią o przekroczeniu 35 stopni Celsjusza wszędzie poza północną częścią Polski. Do tego dochodzą bardzo ciepłe noce. Ta była z temperaturą ponad 20 stopni a kolejna ma być jeszcze cieplejsza. Rosy jest coraz mniej. A jeszcze z piątku na sobotę było ledwie ponad 10 stopni nad ranem.  

Co to oznacza dla naszych roślin w ogrodzie?

Upał to wzmożone zapotrzebowanie na wodę. Podlewajmy najlepiej wieczorem i wczesnym rankiem. Dużo. Zaprzestajemy nawożenia. Azot i susza to gotowy przepis na zniszczenie ogrodu. Jeśli mamy duży ogród i mało czasu to zrezygnujmy z podlewania trawnika. Jakoś się odrodzi po pewnym czasie jak przyjdą deszcze i chłodniejsze dni. Niedużym kosztem przywrócimy mu blask. Natomiast przesuszenia drzew i krzewów może spowodować ich uschnięcie, zgubienie liści i złe wejście w jesienno-zimowy stan spoczynku. Takich roślin już raczej nie odratujemy.

3 komentarze:

  1. Oj tak, dużo wody... Te biedulki okropnie męczarnie przechodzą, ale co poradzić? Trzeba przeczekać tę falę... Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do swojego kącika! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak u mnie w piekarach dzis 36 w cieniu... jest tragedia

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też dziś niesamowity skwar... Brak słów po prostu...

    OdpowiedzUsuń