wtorek, 15 maja 2018

W tym roku nie było zimnych ogrodników

Takiego obrotu sprawy nikt się nie spodziewał. Dziś zimna Zośka czyli epilog zimnych ogrodników i co? Przymrozków nie było. Nie ma. Normalnie czad. Anomalia. Na plus ale jednak anomalia. Skoro rok w rok temperatura spadała grubo poniżej zera i nasze ogrody ponosiły straty to jest to anomalia. Mamy, co prawda ochłodzenie ale jest to prawie +10 stopnia C nad ranem. Gdzie tam do zera albo do mrozu.

Ja się cieszę niezmiernie. Zawsze się obawiałem tego okresu i szlag mnie trafiał, jak oceniałem straty po przymrozkach. Dziś można spokojnie przejść po ogrodzie. Nic nie zostało uszkodzone.

Jako ciekawostkę pokażę jeszcze wpis sprzed miesiąca z profilu Arboretum w Rogowie na Facebooku. Prowadzący martwili się o magnolie i ich los po nadejściu przymrozków, których byli niemal pewni. Aura potrafi splatać figla. Całe szczęście na plus także. Cieszycie się?


obawa o przymrozki

3 komentarze:

  1. No właśnie. Anomalia. Ta, ale nie jedyna. Weźmy np. pod uwagę to, że na początku maja było jakieś prawie 30 stopni, a nie całe 2-mce wcześniej, bo na początku marca, jakieś -25 stopni. Oczywiście jedynie na podstawie moich kilkuletnich obserwacji, ja zauważam zauważam zmiany w przyrodzie, które są chyba następstwem tych wybryków aury. Pan obserwuje rośliny bardzo wnikliwie. Czy zauważa Pan znaczące różnice, w porównaniu do lat poprzednich?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że zauważam. Nie ma już takich zim jak w latach 70tych i 80tych. Nie ma śniegu od kilku dobrych lat.

      Potwierdzają się też wyniki badań naukowców. Chociażby w kontekście nowych stref mrozoodporności w Polsce o których pisałem już 2 lata temu: http://drzewapolski.blogspot.com/2016/02/zmiana-stref-mrozoodpornosci-w-polsce.html Moim zdaniem nie ma sensu stosowanie starych stref.

      Usuń
  2. Dziękuję za informacje. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń