czwartek, 12 listopada 2020

Listopadowe arboretum w Powsinie

Mylne byłoby stwierdzenie, że w połowie listopada nic już w ogrodzie czy parku się nie dzieje. To nie prawda, że nie ma już czego podziwiać. Jeszcze są drzewa i krzewy, które nie zgubiły liści. Jeszcze trwa spektakl pod tytułem "złota polska jesień". Co prawda ostatni akt, ale trwa. Można też podziwiać opadłe liście, do tej pory niedostępne. Można oglądać owoce, korowiny, czy pączki gotowe do otwarcia w przyszłym sezonie. Wiele jeszcze można...

W takim też celu pojechałem do Powsina. Tamtejsze arboretum to cudowne miejsce do spacerów i obserwacji naszej pięknej przyrody. Czy było warto, mimo chłodu i braku słońca? Tak, jak najbardziej. I wierzę, że te zdjęcia przekonają każdego. Dla tych, którzy nie mogą wychodzić z domów, moja fotorelacja -> Arboretum w Powsinie, listopad 2020:

Aleja miłorzębów
Aleja miłorzębów

wtorek, 10 listopada 2020

Wydmy Międzyborowskie

Wydmy kojarzą nam się ze spacerami nad morzem w okolicy Łeby i Słowińskiego Parku Narodowego. Tam są ruchome wydmy. Wiejący wiatr (a nad morzem potrafi wiać) przemieszcza piasek i powoduje, że wydmy przemieszczają się na wschód (gdyż wieje głównie z zachodu) z prędkością kilku metrów rocznie i zasypują napotkane rośliny, a nawet lasy. Największy obszar wydmowy w okolicach Łeby ma powierzchnię ok. 500 hektarów. Co ciekawe stale się powiększa i zasypuje jezioro Łebsko. Największa jest Wydma Łącka, której wysokość szacuje się na ok. 30 metrów.

Na Mazowszu też są wydmy. Nie takie same, ale są. Dla przykładu w Międzyborowie pod Żyrardowem jest obszar Wydm Międzyborowskich. Powstały one ok. 11 - 12 tysięcy lat temu podczas ustąpienia lodowca. Chodzi o ostatnie zlodowacenie północnopolskie, zwane także bałtyckim. Wywiewane piaski tworzyły wtedy wydmy eoliczne. Paraboliczna forma wydmy, z ramionami skierowanymi przeciwnie do przeważającego wiatru z kierunku północno-zachodniego, charakterystyczna jest dla klimatu wilgotnego. Te wydmy nie są ruchome. Ustabilizowały się z powodu trwale porastającej je roślinności. Głównie drzew - sosny pospolitej, dębu szypułkowego, brzozy brodawkowatej, grabu pospolitego, wiązu szypułkowego. Ale i krzewów, podszytowi, a także roślinności terenów podmokłych. Wszystko to tworzy bardzo prozdrowotny mikroklimat - lasy mieszane rosnące na podłożu piaszczystym i pofałdowanym.

Wydmy Międzyborowskie

poniedziałek, 9 listopada 2020

Leszczyna pospolita czerwonolistna przebarwia się na żółto

Leszczyna pospolita odm. czerwonolistna ('Fuscorubra') od wiosny do lata jest przepięknym, purpurowym akcentem w ogrodzie. Od wakacji zmienia jednak ubarwienie na zielone, tylko czasami młode liście są purpurowe. Jesienią przebarwia się ona tak, jak zwykła leszczyna - na żółto. Chociaż część liści zostaje zielonkawa.

Jak rozpoznać teraz, że to jest leszczyna czerwonolistna? 

  • po odroślach korzeniowych - świeże, młode liście zawsze są purpurowe,
  • po owocach - ich szypułki są czerwonawe,
  • po kotkach kwiatowych, one mają purpurowe zabarwienie w przeciwieństwie do zielonych kotków tradycyjnej leszczyny,
  • po ogonkach liściowych - są purpurowe, a u pospolitej są żółtawe,
  • po pączkach - są purpurowe, a u pospolitej są zielonkawe,
  • po włoskach na ogonkach - są purpurowe, a u pospolitej są jasnej barwy,
  • po rozmiarze liści - są zazwyczaj większe od liści leszczyny pospolitej.

Jak widać - da się łatwo rozróżnić odmianę czerwonolistną leszczyny jesienią. Trzeba tylko dokładnie obserwować gałązki drzewka.

Leszczyna pospolita czerwonolistna

Leszczyna pospolita czerwonolistna

Leszczyna pospolita czerwonolistna

Leszczyna pospolita czerwonolistna

Leszczyna pospolita czerwonolistna

Leszczyna pospolita czerwonolistna

niedziela, 8 listopada 2020

Topola balsamiczna 'NE 42' z olbrzymimi liśćmi

Liści już coraz mniej na drzewach. Ale takie spadające liście potrafią zaskoczyć. Nareszcie można z bliska obejrzeć te z samego szczytu. Bywa, że są one innych rozmiarów i kolorów niże te z niższych gałęzi drzewa. Wiadomo - mają lepszy dostęp do światła słonecznego. 

Dziś spotkałem topolę balsamiczną - duże drzewo z przebarwiającym się na żółto listowiem. Najpewniej to topola 'NE 42' ('Hybrida 275') - topole balsamiczne, sekcja Tacamahaca. To mieszaniec topoli wonnej zwaną często topolą Maksymowicza (Populus suaveolens) z topolą kalifornijską (Populus trichocarpa). W najnowszej Dendrologii Senety, Dolatowskiego i Zielińskiego uznawany za najcenniejszą odmianę hodowli Schreinera i Stouta w USA na zlecenie koncernu papierniczego Oxford Paper Company.

Prawie wszystkie jej liście już opadły. Dzięki temu mogłem się zabawić w poszukiwanie tych największych. Literatura podaje, że topola ta posiada bardzo duże liście na długopędach. Co to znaczy duże? Trzeba było to sprawdzić. Zaczęło się od liścia, który miał 18,5 cm długości. Zamieszczam skany z linijką:

Topola balsamiczna

Potem znalazłem liść o długości 24,5 cm. Ten już robił wrażenie:

Topola balsamiczna

Ale to nie był koniec. Po chwili trafił się taki 27 cm. Wow.

Topola balsamiczna

Jak się domyślacie to nie był koniec. Ostatni liść nie zmieścił mi się po długości do skanera. Umieściłem go po przekątnej. Pomiar linijką wskazał nieco ponad 31 cm długości. Z moich rozmów z ekspertami dendrologii wynika, że liście takie potrafią posiadać do 40 cm długości!

Topola balsamiczna

A tu, dla zobrazowania tej wielkości, porównanie z moją dłonią. Robi wrażenie.

Topola balsamiczna

piątek, 6 listopada 2020

10 lat blogowania o drzewach

Dziś będzie nieco sentymentalnie. Wytrzymaliście ze mną 10 lat! Na początku listopada 2010 roku napisałem pierwszy post na tym blogu. Dekada to już coś, tak sądzę. Wielu zaczyna pisać swoje blogi ale niewielu w tym trwa. Analizowałem zawodowo blogerów i liczby wpisów blogowych na przestrzeni ostatnich kilku lat. Co rok spada zaangażowanie i liczba powstających artykułów. Mocno do tego przyczyniły się same platformy blogowe. W 2018 roku zamknięto platformy Onetu blog.pl, Wirtualnej Polski bloog.pl oraz Republiki.pl. Oficjalnie za powód podano coraz mniejszy ruch i spadające liczby wpisów oraz rosnące koszty utrzymania całej infrastruktury. To był dla wielu cios w plecy. Odpuścili blogowanie i potracili cały content. Zostali Ci, którzy zdążyli przerzucić treści na inne platformy oraz Ci, którzy od początku blogowali na własnych domenach albo na stabilniejszych platformach, jak Bloger Google'a. Swoje zrobiły też platformy social media. Wielu blogerów właśnie tam znalazło pomysł na nowoczesne blogowanie. 

czwartek, 5 listopada 2020

Jakie rodzime drzewo Polski ma największe pojedyncze liście?

Zastanawiałem się ostatnio, które drzewo rodzime Polski ma największe liście? Zagadka byłaby w miarę prosta dla liści złożonych. Tam szybko przyjdą na myśl liście jesionu wyniosłego, bzu czarnego czy koralowego. A wśród drzew o prostych liściach. Co byście podali? Tak na szybko.

Jakie mamy drzewa rodzime o pojedynczych liściach?

Drzewa rodzime Polski, o pojedynczych liściach to (na podstawie Krytycznej listy roślin naczyniowych Polski, autorstwa Mirek i inni, 2002): 

środa, 4 listopada 2020

Sumaki - drzewa o kolorowych i dużych liściach

Sumaki coraz liczniej goszczą w naszych miastach i miasteczkach. A jeszcze kilka dekad temu były rzadkością. Swoją ekspansję zawdzięczają pięknym, jesiennym przebarwieniom, ale także odrostom korzeniowym, łatwemu rozprzestrzenianiu się i brakiem jakichkolwiek wymagań stanowiskowych. To drzewo poradzi sobie wszędzie. Zniesie suszę, zanieczyszczenia, jałowe gleby i mocne cięcie. Nawet po wycięciu szybko odrasta z podziemnych części. Czasami wręcz ciężko go się pozbyć, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Te wszystkie trudności rekompensują jednak jego jesienne przebarwienia. Sumak octowiec przebarwia się od żółtych, po pomarańczowe, aż do szkarłatnych barw. To jedno z piękniej koloryzujących się u nas drzew. Miesiąc temu zauważyłem, że rozpoczął się u niego proces przebarwień.

Z moich obserwacji wynika, że sumaki dość długo nie gubią swych złożonych liści. Inne rosnące u nas drzewa z takimi liśćmi, jak jesion pensylwański, orzech czarny i włoski, strączyn żółty i jarzęby pospolite już prawie pozbawiły się liści. Sumak trwa do przymrozków. Dużo dłużej prezentuje swoje barwy. Mamy listopad i dość łatwo jeszcze można napotkać kolorowe sumaki.

W tym miesiącu udało mi się go przyłapać w takich szatach:

Sumak octowiec

Sumak octowiec

Sumak octowiec

Sumak octowiec

Sumak octowiec

Sumak octowiec

Sumak octowiec

Sumak octowiec

Sumak octowiec

Sumak octowiec

Sumak octowiec