Dwuskrzydlaka już opisywałem w końcówce listopada zeszłego roku. Tym razem spotkałem go pod koniec sierpnia. Owoce są jeszcze nieprzesuszone acz żywe w barwach zielonkawych. Ładnie widać też, że jeszcze nie są idealnie okrągłe. Kółka się dopiero formułują z niekształtnych form przypominających łezki.
Jedno jest pewne - dwuskrzydlak chiński jest bardzo ciekawym akcentem w naszym ogrodzie o każdej porze roku. Szkoda tylko, że tak rzadko jest jego gościem. A z powodzeniem drzewko można zdobyć w naszych szkółkach. Preferuje wilgotne i w miarę żyzne podłoża oraz słoneczne stanowiska. Idealny jako soliter. Na zimę w młodości trzeba go okrywać, żeby nie zmarzł.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz