poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Pieris japoński ślicznie kwitnie

Chcecie coś bardzo atrakcyjnego do ogrodu? Duży krzew do 2-3 metrów wysokości i dość mocno rozrastający się na boki, który zachwyci gości wspaniałymi kwiatami już na początku wiosny. To pieris japoński (pieris japonica). Roślina wprost powalająca swoją urodą. Urodą kwiatów, a i liści w okresie zimy (zielone) i rozwoju wiosennego (czerwonawe) także. Kwiaty białe, dzwonkowate. Zebrane w długie zwisające wiechy. Śliczne. I to w tysiącach sztuk.

Jest podobny w utrzymaniu, co różaneczniki. Preferuje kwaśne gleby. Stanowiska półcieniste, chociaż na słonecznych lepiej kwitnie. Ale nie znosi suszy. Też jest zimozielony - trochę wrażliwy na nasze mrozy. I też warto obrywać przekwitłe kwiaty, co wpłynie korzystnie na jego wzrost.

Niestety miałem kiedyś u siebie na początku zakładania ogrodu pierisa ale mi zmarzł. Wtedy jeszcze teren był nie osłonięty przed zimnymi wiatrami. Praktyka pokazała, że tego pierisy też nie lubią.

Pieris japoński

Pieris japoński

Pieris japoński

Pieris japoński

Pieris japoński

niedziela, 22 kwietnia 2018

Mszyce już atakują

Mamy śliczną pogodę. Piękne, słoneczne dni. Ciepłe noce. Kilka burz i delikatnego deszczu też doświadczyliśmy. Wegetacja ruszyła pełną parą. A nawet mocniej. Na dwa gwizdki. Tak szybkiej wiosny nie pamiętam. A mamy dopiero trzecią dekadę kwietnia.

Ale szkodniki też mają raj. Spacer po ogrodzie uświadomił mi, że już trzeba z nimi walczyć. Moja dekoracyjna trzmielina oskrzydlona, jak co roku idzie na pierwszy ogień. Nie wiem czemu ale zawsze mszyce atakują ją, jako pierwszą. Straszne.

Na razie woda pod dużym ciśnieniem i trzeba robactwo zrzucić z liści i gałązek. Jakoś biedronek nie widziałem za dużo. Muszę działać sam. Jakie macie inne, skuteczne metody na ekologiczną walkę z mszycą?

Mszyce

Mszyce

Mszyce

Mszyce

niedziela, 15 kwietnia 2018

Purpurowa leszczyna wypuszcza listki

Coraz częściej do zdobycia w szkółkach jest leszczyna pospolita o purpurowych liściach. Co ciekawe, purpurowe są młode listki i liście na początku wiosny. Potem, najczęściej, liście zmieniają barwę na zielonkawą.

W tym roku udało mi się przyłapać tą odmianę na wypuszczaniu pierwszych listków. Właśnie teraz w połowie kwietnia. Zmiany w przyrodzie przy tak ciepłych dniach i nocach są godzinowe. Czasami jeden dzień obserwacji później i już pewien etap rozwoju rośliny został przegapiony.

Uroczy widok, nieprawdaż?

Purpurowa leszczyna

Purpurowa leszczyna

Purpurowa leszczyna

Purpurowa leszczyna

środa, 21 marca 2018

Klon srebrzysty na 1-szy dzień wiosny

Na przedwiośniu mam zwyczaj obserwowania klona srebrzystego. Rozwój jego pączków to dla mnie jeden ze zwiastunów wiosny. Tak, jak kwitnienie leszczyny.

Nie inaczej było na pierwszy dzień wiosny w tym roku. I to, co zobaczyłem, to pewne opóźnienie w stosunku do niektórych lat poprzednich. Ale nie jest najgorzej. W 2015 już przekwitał o tej porze, w 2013 roku było jeszcze większe opóźnienie, w 2012 roku kwitł już na początku marca! W 2007 roku kwiaty pojawiły się 25 marca a w 2006 dopiero 5 kwietnia. Jak widać rozstrzał jest dość duży. Nawet do pięciu tygodni. W sumie od początku marca do kwietnia. Ten rok jednak należeć będzie do tych późniejszych. Wiosna dopiero powolutku wchodzi do naszych ogrodów. Na kwitnienie klona srebrzystego trzeba jeszcze z tydzień poczekać.

Klon srebrzysty na wiosnę

Klon srebrzysty na wiosnę

Klon srebrzysty na wiosnę

Klon srebrzysty na wiosnę

Klon srebrzysty na wiosnę

niedziela, 18 marca 2018

Mrozy jednak nie tak wielkie

Prognozy brzmiały groźnie. Śnieg i mróz nie były takie wielkie. U nas góra -6,5 stopnia mrozu nocą i -2,5 w dzień ale w cieniu. Na słońcu mocne plusy, a było bardzo słonecznie. Wiatr umiarkowany. Śniegu 5-10 cm. Akurat aby okryć i chronić ogród ale nie wywołać większych szkód. Piszę o centrum Polski. Były miejsca, gdzie było dużo zimniej: Zakopane -12, Włodawa -11,3, Lublin -11,1, Śnieżka -16,7 i Kasprowy Wierch -12,9 i trochę śnieżniej.

Najgorsze za nami. Zrównanie dnia z nocą coraz bliżej a wtedy zima już nie zaatakuje z takim impetem. Zbliża się ocieplenie. Słońce coraz wyżej a dni coraz dłuższe. Wiatr zmieni kierunek na północno-zachodni. Ciśnienie zacznie spadać. Mroźny wyż ustąpi. Będzie pogodniej. Będzie wiosna :-).

Atak zimy w połowie marca

Atak zimy w połowie marca

Atak zimy w połowie marca

Atak zimy w połowie marca

piątek, 16 marca 2018

Zimno wraca

Połowa marca i tak, jak pisałem ostatnim razem - wiosny nie widać. A prognozy są jeszcze gorsze. Idzie zimno, duże zimno. Całe szczęście nie aż tak wielkie, jak na początku marca. Ale jednak. Atakuje nas kolejny wyż z arktycznym powietrzem. Najgorzej będzie od dziś do poniedziałku. Prognozowane spadki temperatur to nawet -10 stopni C w centrum. A że mocniej powieje z północnego-wschodu i wschodu to temperatura odczuwalna będzie dużo niższa. Co ciekawe, po kilku dniach atak zimy odpuści ale w następny weekend znów może nastąpić kolejny wlew powietrza arktycznego.

Atak zimy

Ogrody powinny to wytrzymać, gdyż wegetacja jeszcze nie ruszyła. Na plus zadziała też kołderka śniegowa. Od dziś zaczyna sypać i ma tego opadu być nawet 15 cm. Na minus oczywiście wpłynie silny i mroźny wiatr. Oby do kwietnia. Choć, kto wie - kwiecień plecień, bo przeplata, trochę zimy trochę lata.

niedziela, 11 marca 2018

Czy to już wiosna?

Od dawien dawna nie pamiętam, abym z takim utęsknieniem czekał na wiosnę, jak w tym roku. No jakoś ten finał przedłużającej się zimy z mrozami pod -20 stopni mnie totalnie zaskoczył i zmęczył. Miałem już dość. Poprzednie sezony już w lutym były cieplejsze, takie wiosenne. Nie zawsze się to potem dobrze kończyło, jak przyszły kwietniowe i majowe przymrozki. Obserwacja życia w ogrodzie mnie nauczyła, co nagle to po diable.

Generalnie wielkie mrozy i wyż odeszły i mamy duże ocieplenie. I to od kilku dób. I piękne słoneczne dni. Czy to już przedwiośnie? Temperaturowo tak. A czy widać już symptomy wiosny w ogrodzie? Specjalnie w ich poszukiwaniu spędziłem cały dzisiejszy poranek i niestety - oznak wiosny jeszcze nie znalazłem. Pączki drzew już delikatnie są nabrzmiałe ale jeszcze daleko do pełni szczęścia. Kwiatów derenia jeszcze nie widać. Leszczyna też jeszcze ospała. Czekamy. Sami zobaczcie.


Ostrokrzew

Magnolia

Złotokap

Modrzew

Jodła

Migdałek

Jarząb

Pięknotka

Klon

Pigwowiec

Leszczyna

Ambrowiec

Berberys

Karagana

Miłorząb

Lilak

Żywotnik

Dereń

Orzech włoski

Bez koralowy

niedziela, 25 lutego 2018

Powrót zimy na Macieja

Święty Maciej zimę traci albo ją bogaci mówi ludowe przysłowie. Wczoraj były imieniny Macieja. Od lat nie było tak zimno pod koniec lutego. Jednak w dłużej skali czasowej to już nie takie dziwne. 12 lat temu urodził się mój drugi syn i jak dziś pamiętam śnieg, mróz i ślizgawice na drodze. Przysłowie też nie wzięło się znikąd. Mrozy potrafiły trwać nawet do połowy marca. Do dobrego człowiek szybko się przyzwyczaja

W tym roku prognozy pokazują duży mróz i dniem i nocą aż do I dekady marca. Duży to ok. -15 stopni nocą w centrum kraju. Wszystko zresztą zależy od chmur. Najlepiej gdy pojawią się w nocy i nie będzie ich w dzień. Wtedy okolica się nagrzeje za dnia a nocą nie wychłodzi. Najgorzej gdy jest odwrotnie. Wtedy duży mróz gwarantowany.

Skąd ten atak zimy?

Dotarł do nas wyż z arktycznym powietrzem (1050 hPa w rejonie Zatoki Botnickiej i Finlandii - u nas ok. 1030 hPa), napływającym aż z rejonów Arktyki – Morza Barentsa, Nowej Ziemi, Półwyspu Jamalskiego. Chłód opanował całą troposferę nad północną i środkową Europą, kolejne jego porcje powodują stały wzrost ciśnienia. Ten wyż, czyli wysokie ciśnienie generalnie oznacza brak chmur. Czyli piękne słoneczne dni. Termometry w cieniu pokażą duże ujemne temperatury a po stronie słonecznej dodatnie. Zimno może być bardziej odczuwalne tam gdzie mocniej powieje północno-wschodnim wiatrem. Wszystko jeszcze potęgowane jest brakiem większej pokrywy śnieżnej.

A może jest inaczej?

Media pisały, że ten atak zimy to zmiana kierunku wiatru w stratosferze. IMGW w komentarzu Pana Macieja Ostrowskiego dementuje taką wersję: "Pojawiło się w mediach tłumaczenie obecnego powrotu zimy na skutek rzekomej zmianie kierunku wiatru w stratosferze z zachodniego na wschodni. Teoretycznie taka zmiana kierunku wiatru następuje wówczas, gdy oś obrotu Ziemi staje się prostopadła do płaszczyzny ekliptyki (czyli około wiosennego zrównania dnia z nocą), wówczas promieniowanie słoneczne przechodzące długa droga przez stratosferę ma szanse ją ogrzać bardziej jak zimą i stratosfera staje się nieco cieplejsza (dla informacji dolna część stratosfery ma temperaturę -50 -60 stopni). Odwraca się więc gradient termiczny, a tym samym i geopotencjału i wiatr w stratosferze zaczyna wiać ze wschodu na zachód. Pamiętajmy jednak, że w stratosferze panuje już niskie ciśnienie, tak więc i masa powietrza, nawet przemieszczającego się przeciwnie do cyrkulacji zachodniej jest niewielka. Wymiana masy między troposferą a stratosferą jest ograniczona stałą izotermią, tak więc rzekome „zatrzymanie” wiru polarnego jest tylko chwytem publicystycznym."

Jak to wpłynie na ogrody?

Myślę, że te kilka dni a szczególnie nocy z większym mrozem nie powinno się odbić na stratach w postaci przemarznięć. No chyba, że ktoś ma bardzo egzotyczne gatunki czy wrażliwe odmiany. Rolnicy się obawiają przemrożenia truskawek. Ogrodnicy pąków kwiatowych w sadach. Zobaczymy jak to wyjdzie. Moim zdaniem dużo gorszy jest atak dużych przymrozków w kwietniu i w maju kiedy ruszy wegetacja. A tak było rok temu. Co sądzicie?

A tak wyglądał ogródek dzisiejszego poranka:

Powrót zimy na Macieja

Powrót zimy na Macieja

Powrót zimy na Macieja

Powrót zimy na Macieja

Powrót zimy na Macieja

Powrót zimy na Macieja

Powrót zimy na Macieja